•  

Autor Wątek: Sztuki walki  (Przeczytany 2744 razy)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Sztuki walki
« dnia: 04 Maj 2013, 20:59:21 »
Czy ktoś jakieś trenuje/preferuje? A może chciałby? Zna jakieś dobre techniki ćwiczeń do wykonywania w domu między treningami?
Ja właśnie zdecydowałam, że zamiast na milion różnych zajęć wolę wydać pieniądze na członkostwo w klubie gdzie mam treningi karate, siłownię i fitness i zamierzam się ostro wziąć za siebie :D Jak byłam w podstawówce trenowałam karate, ale niestety szybko się to skończyło. Zasadniczo w dzisiejszych czasach samoobrona fajna sprawa :3 Natchnął mnie serial "Chuck" - widok tłukących się w pięknym stylu atrakcyjnych agentek był na prawdę inspirujący :D (a ich sylwetki oczywiście bezbłędne...)



(postać średnio lubię, twarz też tak sobie, ale jej ciało to ambrozja dla moich oczu <3)



Any thoughts?
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 21:03:23 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline zia

  • RaspBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 222
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Maj 2013, 21:05:52 »
Zacznij od ustalenia, czego tak naprawde chcesz, chcesz sie nauczyc w miare szybko ( rok, dwa ) skutecznie bronić, chcesz kultywowac tradycje sztuk walki , chcesz wysiłku który przekuje cię w lansowany w mediach zdrowy i sprawny ideał samicy ?
W domu mozesz sobie ustawic regularny trening ( pompki, hantle ) i tyle, jesli to ma miec sens. Siła i kondycja, jesli chcesz wiecej to juz tylko pod okiem trenera na jakims kursie.
Jak cos to łap na fejsie gdy uscislisz czego chcesz.
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 21:54:08 wysłana przez Ankh »
Fight With Blood
Fight With Steel
Die With Honor
Never Yield

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Maj 2013, 21:15:03 »
Zasadniczo wiem czego *chcę. Wycisnąć z tych treningów wszystko co się da. Zdrowy i sprawny ideał samicy to moje numero uno, tak mnie rodzice wychowali i tak zostanie. Trening codzienny póki co mam na wszystkie partie mięśniowe (+ ofc rozciąganie i cardio), ułożyłam sobie plan z moim tatą, który zasadniczo zna się na tym. Ćwiczę codziennie, póki co to co mam teraz ma na celu przywrócenie mnie do pełnej sprawności po pewnym okresie bez większego ruchu. Ale, żem sportowcem od dziecka była to problemu z tym nie ma, postęp jest szybki i widoczny. Poza tym chcę chodzić na treningi żeby poznać technikę a i tradycja i ogólne założenia treningu psychicznego wschodnich sztuk walki mnie bardzo przekonuje. Dlatego wybrałam to a nie jak poprzednio kickboxing :P Samoobrona to bardzo (BAAARDZOOOOOOOOO~<3) atrakcyjny efekt uboczny.

Klub mnie w dodatku przekonuje (Bielański Klub Kyokushin Karate) poza szeroką ofertą tym, że mam blisko od domu (zaledwie 13 min) i przy wykupieniu karnetu mogę mieć dostęp do siłowni kiedy chcę.

(I po co pisać na fejsie jak można tutaj, a nuż komuś coś z tego się kiedyś przyda :P)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Sangrin

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Maj 2013, 22:04:14 »
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4DzcOCyHDqc

That's all.


@edit
A co do tych karate, kung-fu i innych widowiskowych i "czystych" stylów. Oni na ulicy się nie sprawdzą.
Sądzę iż zaawansowany karateka dość szybko będzie zbierał zęby/rozkraczonym chodem wracała do domu przy bliższym spotkaniu z napastnikami (bo kiedy to oni atakują pojedynczo?)

W takich sytuacjach sprawdzą są wojskowe kombinacje typu krav maga. Które sprowadzają się do: jednemu kolana w jaja, drugiemu w splot słoneczny, skroń i spierdalać ile sił w nogach.

Jeżeli już to najlepsza opcja to prosty paralizator, szczególnie dla kobiet, które są słabszą płcią i niech się nie łudzą, że masa mięśniowa nie gra roli i za pomocą paru dźwigni powalą silniejszego napastnika.
Dodatkowo chodzi też o przygotowanie psychiczne, żeby nagle nogi się nie ugięły, bo wtedy i umiejętności na miarę Matrixa, Wściekłych pięści itd. nam nie pomogą.

@edit2
Sądzę iż za dużo filmów akcji przemawia przez ten temat. Te agentki nie mają ani grama mięśni. Co im po tym, że bezbłędnie zastosują dźwignie, skoro nie podniosą 90kg napastnika.
Chyba, że mówimy o czymś takim :
http://www.google.pl/search?q=kobieta+kulturysta&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=m3GFUfycMob7PM3JgcAJ&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1366&bih=667#imgrc=_
Wiem, że teraz praktycznie każdy film kipi od pięknych agentek, które wyglądają jak modelki i roznoszą napastników na lewo i prawo i nie złamią sobie przy tym nawet paznokcia. Ma to tyle wspólnego z prawdą co dziewczyna lejąca faceta w co drugim anime. Daję głowę, że te agentki naprawdę nie odkręcą nawet słoika ogórków.





<a href="http://www.youtube.com/watch?v=IvcxqkPO6x4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=IvcxqkPO6x4</a>
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 22:48:14 wysłana przez Sangrin »

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Maj 2013, 22:18:26 »
Zajęcia na strzelnicy też mam załatwione, ale to chyba nie ten temat :)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Sangrin

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Maj 2013, 22:48:20 »
@edit3
Chyba najbardziej wymowny filmik. Życie to nie film.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=2g5t0s_Fn9s" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=2g5t0s_Fn9s</a>

Nico di Angelo

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Maj 2013, 22:57:21 »
A ja powiem, że mi samoobrona (jeśli chodzi o sztuki walki) wisi bo nie mam do tego fizycznych predyspozycji xD

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Maj 2013, 23:00:56 »
Szczerze mówiąc nie zakładałam powalenia przeciwnika za pomocą SZTUK walki przy napadnięciu na ulicy i "dodatek w postaci samoobrony" było raczej pół żartem pół serio. Ale cóż... Whatever floats your boat. Przecież nikt nie wspominał o powalaniu 10 napastników z nożami przez małą kobitkę za pomocą karate. To raczej oczywiste, że "w życiu" niewiele się sprawdza, wszystko zależy od sytuacji. Mój ojciec był w młodości ogromnym napakowanym facetem w dodatku obeznanym z bitkami jak mało kto, a w pociągu po prostu jak przysnął dostał gazem pieprzowym po oczach od 2 małych dupków i tyle. Zabrali kurtkę z portfelem i do widzenia.
A w tym serialu owszem łamią sobie i nie tylko paznokcie ^^


A propos ogólnie jeszcze sztuk walki, fajnie, że robią się coraz bardziej popularne, imo jak facet zna cokolwiek to już ma +10 :D
W ogóle byłam wczoraj na wsi i wzięłam udział w ognisku z "lokalnymi dżentelmenami". Stereotypy widząc ich stwierdziłyby, że to głupki i życiowe niedojdy, ale po dłuższej rozmowie generalnie wyszło, że świetni goście, wysportowani (K1 + siłka) z poczuciem humoru i rozważni (jeden z nich był w technikum i nie zaliczył jakiegoś tam przedmiotu, stwierdził krótko "nie chodziłem, nie uczyłem się, nie zdałem z własnej głupoty." i koniec tematu. Żadnego idiotycznego użalania się pod tytułem "a bo nauczycielka była taka siaka i owaka", bo coś tam). Jeszcze nie jest to ideał ale w Warszawie ciężko mi w ogóle takich spotkać, dla niektórych chłopców (no nie powiem "mężczyzn", nawet mi to nie przejdzie ani przez gardło ani przez palce xD) sport i walka w kontakcie nawet w ramach treningu to zepsucie sobie fryzury. A najśmieszniej jak tłumaczą "no bo to jest prymitywne, jak ten gość jest napakowany to na pewno jest idiotą a ja jestem taki bystry i w ogóle oświecony".

W sumie jeśli chodzi o sprawdzanie się na ulicy - i tak lepiej się sprawdzi facet, który trenuje jakąkolwiek sztukę walki niż jakiś randomowy goguś. No i jak facet jest większy i potężniejszej budowy (kolejne + milion) to jakby takich knypków było dwóch czy sam jeden to się zastanowią 2 razy zanim do niego podejdą :) Z kolei kobieta trenująca chociażby kung fu może sobie spokojnie dać radę przeciwko pojedynczemu napastnikowi, który przecież nie spodziewa się w ogóle jakiegoś oporu, bo to przecież kobieta, jeszcze pewnie na obcasach to w ogóle łania i słabiszcze.

Porównanie capoeiry i boxingu wydaje mi się raczej widowiskiem niż czymś co generuje jakiekolwiek rozsądne wnioski. Tak samo tendencyjne byłoby ustawienie ich w konkursie tańca.


Edit: kulturystka =/= kobieta, która umie walczyć i zrobi to dobrze. Jeśli nie widzisz u nich grama mięśnia to może ze zbyt małą ilością wysportowanych kobiet miałeś w życiu do czynienia ;)
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 23:08:43 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Sangrin

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Maj 2013, 23:21:06 »
Więc chyba jestem chłopcem. Między zabawą i sesją na studiach czas zdecydowałem sobie wypełnić wizytami po książki bibliotece niż na treningach krav magi (co poważnie rozważałem).

Prosta refleksja. Atakują zawsze w grupach. Kiedy wrogów kupa i bohater dupa. Nie będzie pieśni i rycerza na białym koniu ucinającym głowy wrogom i rzucaniu ich pod stopy swej lubej. Nawet znając naprawdę dobrze sztuki walki dostanie się pobić cię słodziasku?. Jeden leży, o udało mi się drugiego! Zaraz, zaraz kto mnie łapie od tyłu! To niehonorowe! To przecież nie fair-play tylu na jednego! Ała!

Pałką teleskopową kupiłem sobie w 2 LO, nauczono mnie się nią posługiwać i co? Pół roku nosiłem w torbie i ani razu nie użyłem. Uderzając tym w skroń można zabić człowieka, a po co robić sobie problemy, nawet jeżeli to było tylko coś podobnego do człowieka, ciągle chroni to prawo.

Zresztą to plebs. Wezmą Ci portfel i co? Jeżeli stoisz wyżej od nich w hierarchii społecznej szybko zrozumieją, że to był jeden z ich większych błędów. Dlatego atakują tylko tych, którzy są bezbronni.
Facet, który podjedzie na Nową Hutę mercedesem wysokiej klasy ubrany w garnitur, może stanąć mercedesem obok grupy karków, zostawić kluczyki w stacyjce, wyjść i zapalić papierosa. Nic mu nie zrobią.
A co zrobi im facet wysiadający z autobusu na Nowej Hucie, który czeka na inny autobus? Nie czują do niego respektu. Takie osoby to zwierzęta, psy. Muszą czuć respekt, inaczej rzucą się jak zdziczałe psy.
Jak ma trochę oleju w głowie pójdzie na policję. Oni uwielbiają rozwiązywać proste sprawy by podbić sobie statystykę. Oni ich tam znają i uwierz, że gdy tylko wezmą takiego chojraka na przesłuchanie od razu zaczyna sypać.
Gorzej kiedy jest to coś poważniejszego typu porwanie itd. Ale tu i sztuki walki nie pomogą.

Ogólnie doszedłem do wniosku, że jest mi to kompletnie niepotrzebne w życiu.
Akurat miałem tyle niezasłużonego farta, że nie urodziłem się na Pradze, gdzie byłoby mi to niezbędne.


@edit2
A co do porównań i tendencyjnego ustawiania w konkursie tańca - tak właśnie o to chodzi.
Tak samo byłoby z karate i krav magą, kung-fu i mauy thai.

@edit3
Ja tylko biegam co dwa dni rano Alice, jeżeli sądzisz, że masa mięśniowa nie ma tutaj znaczenia i wysportowana kobieta sobie poradzi, spróbuj się z dowolnym facetem większym od Ciebie na rękę.
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 23:27:52 wysłana przez Sangrin »

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Maj 2013, 23:26:30 »
^Cóż, uważaj sobie, co chcesz.

Osobiście nie czuję tez potrzeby uprawiania sztuk walki, ale znam wielu ludzi, którzy trenowali/trenują i jest to bardzo fajna sprawa. Trochę śmiesznie, bo mam dwóch znajomych, którzy maja analogiczny wysoki stopień w karate i w iaido i od każdego słucham jaka ta jego sztuka walki jest najlepsza. Mam ochotę ustawić ich na sparing :D

...tylko komu bym kibicowała D:
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Maj 2013, 23:27:25 »
Rozumiem Twoje założenie "zawsze atakują w grupie", ponieważ nie jesteś kobietą i być może nigdy nie miałeś sytuacji 1 facet vs Ty ;)


Hahahhaa ja też bym chciała zobaczyć ten sparing :D
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Sangrin

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Maj 2013, 23:30:38 »
W takiej sytuacji najpewniejszy i najskuteczniejszy byłby paralizator. Biłby on głowę wszystkie wersje samoobrony. Tylko w takiej sytuacji zawsze można go nie użyć ze strachu i emocji.

@Ankh.
Dziękuję Ci, że nie wielbisz systemów totalitarnych i mogę uważać co sobie chcę. Jesteś pewniejszym gwarantem niż konstytucja ;*

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #12 dnia: 04 Maj 2013, 23:34:27 »
Też prawda ale nie zamierzam chodzić wiecznie z paralizatorem, szczególnie, że zapewne ktoś jakby miał mnie napaść to zrobiłby to akurat gdybym nie miała go przy sobie. Poza tym zanim wyciągniesz go z torebki (i go znajdziesz, haha. O ile ta torebka jest jeszcze w Twoim posiadaniu) to wiesz...
Miałam generalnie sytuację, że musiałam sobie poradzić własnymi rączkami i nóżkami i dziękowałam rodzicom za te kilka lat trenowania tenisa ziemnego, bo moja prawa ręka zasadniczo świetnie się spisała, chociaż łatwo nie było. (i wspomniany strach sama nie wiem czy przeszkadzał czy właśnie pomógł)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Sangrin

  • Gość
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Maj 2013, 23:39:51 »
Też fakt.
A zależy od osobowości, np. typ charakteru uległego, strachliwego wiele nie zawojuje.
Najpewniejszą bronią jest albo czołg.
Najlepszą wzbudzanie respektu.
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 23:41:32 wysłana przez Sangrin »

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Sztuki walki
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Maj 2013, 23:40:54 »
Ja taka byłam i sobie poradziłam, ponad to mi przeszło po zapisaniu się na kickboxing i teraz chętnie bym przywaliła komuś kto stanowczo tego potrzebuje :P Sztuki walki są świetne dla takich osób jako trening psychiki. A i ciało jak jest w formie to też człowiek od razu inaczej się też ze sobą czuje i jest pewniejszy w stosunku do innych ludzi.
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2013, 23:42:38 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black