•  

Autor Wątek: Ekranizacja hobbita  (Przeczytany 7100 razy)

martaforte

  • Gość
Ekranizacja hobbita
« dnia: 25 Gru 2012, 20:47:56 »
Postanowiłam założyć oddzielny wątek, bo właśnie wróciłam z kina i moje wrażenia są... Wewnętrznie sprzeczne.
Dajcie znać, co myślicie, jestem ciekawa opinii :)

Offline nyu

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1738
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Gru 2012, 21:54:01 »
ja wybieram się dopiero jutro o ile będzie jeszcze można kupić bilety.

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Gru 2012, 22:00:58 »
tez ide jutro, o 17

a jakie te twoje wrazenia ze takie sprzeczne?

Being insane is part of my charm :)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Gru 2012, 22:02:55 »
Ja idę pojutrze, a ni mi się ważcie spoilerować :D
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Gru 2012, 22:03:39 »
Ja idę w czwartek wieczorem dopiero, więc proszę nie siać spoilerów nigdzie poza tym tematem (do którego wrócę w piątek :P)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Gru 2012, 23:06:47 »
Ja właśnie wróciłam z filmu ^^ Na razie jestem świeżo po obejrzeniu, a z ostateczną oceną wolę poczekać, ale tak na teraz trochę plusów i minusów:

---Uwaga, spoilery---

+ dużo bezpośrednich nawiązań do ekranizacji LoTRa - powtórzone ujęcia (pierścień od góry upadający na palec Bilba, Gandalf szepczący do owada, itp.), motywy muzyczne, cały początek filmu, Gloin podobny do Gimliego, zasugerowane wydarzenia z LoTRa przez wzmianki o Sauronie i Mordorze - co na pewno ucieszy miłośników LoTRa ^^
+ dużo wyjaśnień, które mogą być gratką dla LoTRo-Hobbitowych fanów, którzy nie czytali innych Tolkienowych książek (tak, to na przykład ja :D)
+ dosyć zgodna z treścią książki, było jedynie trochę zmian (pomijając oczywiście te dodane fragmenty)
- strona wizualna krasnoludów. Mogli się zdecydować i je ujednolicić. Denerwuje mnie, że część jest zrobiona na przystojniaków (Kili, Fili, Thorin), a część tak groteskowo, kreskówkowo.
- ja wiem, że dodali sporo wątków niewyjaśnionych bezpośrednio w Hobbicie, ale mimo wszystko film jest trochę rozwleczony - mimo, że akcja idzie do przodu szybko i dużo się dzieje. Najbardziej mnie rozwaliła końcowa scena, po ocknięciu się Thorina, kiedy Bilbo wygląda zza urwiska i mówi: "Czy to jest to, co myślę?!" "Tak, to cel naszej wyprawy!" i już się spodziewałam ujrzeć Górę u ich stóp, a ona gdzieś tam heeen na horyzoncie ;P

No i taka ani minusowa, ani plusowa sprawa: oczywiście, jest nieporównywalnie mniej epicki do LoTRa, ale w sumie to bardzo konsekwentne - książka też była dużo mniej epicka i przeznaczona dla młodszych czytelników, dlatego myślę, że pod tym kątem nie ma co porównywać ^^ Generalnie mi się podobało ^^

martaforte

  • Gość
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Gru 2012, 23:41:58 »
Patyczek, chyba zartujesz z tym podobienstwem do książki xD zgadza się tylko początek, mniej wiecej do końca pierwszego dnia podróży xD potem już tylko gorzej

Moja sprzeczna opinia polega na tym, ze doceniam efekty specjalne i cały ten splendor, bo to zeczywiscie film z rozmachem i z przyjemnością się go ogląda (ogladaloby, gdyby nie...)

Zgadzam się poza tym jednym z patyczkiem, ale trzeba wspomnieć o tym, jak zmieniona jest CAŁA akcja.
Skoro nikt kto nie chce spoilerow to nie wejdzie, ośmiele się bezposrednio stwierdzić, ze scena w rivendell była żałosna. Po pierwsze, obecność sarumana (Galadriele jestem w stanie jeszcze zrozumieć) poza tym, to jak rozmawia potem z gandalfem i znika bez powodu, ZUPEŁNIE niewyjaśniona kwestia tego tajemniczego miecza i... Hit wieczoru!! Oto gromadzie krasnoludów udaje się wyslizgnac w pełni dnia z rivendell tak, ze żaden elf ich nie zauważa (seems legit...)
Potem następuje łzawa historyka z bladym orkiem w roli głównej, rownież nie mająca NIC wspólnego z hobbitem Tolkiena i nie dająca się wytłumaczyć niczym poza wydłużaniem akcji filmu.
Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ale najgorsze dopiero przed nami - źli twórcy filmu zabrali mi to, co w książce było jedna z najprzyjemniejszych rzeczy - patrzenie jak Bilbo dorasta do roli bohatera. A w filmie przez 5 minut jest zalekniony, ale zaraz łapie żądło i biegnie po walacym się drzewie ratować thorina. Wtf.
A, i ta kwestia, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam więc jeśli myśle źle to niech mnie ktoś poprawi, ale chyba wychodzi na to, ze mroczna puszcza "zmroczniala" dopiero niedawno, a jeszcze jakiś czas temu latały po niej szczęśliwe zajaczki. Dzięki, panie Jackson...

Żeby nie było tak hejtersko, uważam, ze zdecydowanym plusem, nawet w porównaniu do lotra było przedstawienie golluma - scena gry w zagadki zasługuje na wielki plus. Podobnie początek, całe odniesienie do lotra i wgl, pięknie to zrobili. No i oczywiście aktor grający kiliego <3 , ale to podchodzi pod jeden z minusów patyczka.
A, i cieszę się, ze nie pokazali całego smauga - mam na co czekać w kolejnych częściach ;)

Generalnie nie żałuje ze poszłam i tak samo pójdę na druga i trzecia cześć, ale przesada w monumentalnych efektach specjalnych i, przynajmniej dla mnie, zbyt krótkie i chaotyczne ujęcia w scenach walki sprawiły, ze nie mogłam się tym filmem cieszyć w 100%. Nie totalna tragedia, ale porządny film tez nie.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Gru 2012, 00:02:12 »
Martaforte, ale te dodane sceny nie są przecież zmyślone przez Jacksona. Z tego, co wiem, w trylogii Hobbita dodali wątki z Niedokończonych opowieści.
Cytuj
While The Hobbit itself might not have spent much time on Gandalf's side adventures, Tolkien's appendices and unfinished stories shed much more light on this material. In particular, the story ?The Quest of Erebor? from Tolkien's Unfinished Tales casts the events of The Hobbit in a new light.
I pomijając te dodatkowe sceny (Galadriela u Elronda, motyw Radgasta) to naprawdę uważam, że była bardzo spójna z książką.

Znikanie Galadrieli "bez powodu" zupełnie mi nie przeszkadzało. W końcu miała olbrzymią moc, wpływała na umysły ludzi w niezwykły sposób, a tego zniknięcia nie należy, moim zdaniem, interpretować dosłownie, że "pyk" i rozpłynęła się w powietrzu. Gandalf się zamyślił nad jej słowami, i dopiero po chwili spostrzegł, że jej nie ma. A kwestia miecza nie mogła zostać od razu wyjaśniona, skoro będą jeszcze dwie części Hobbita ^^

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Gru 2012, 00:26:33 »
Co do zmienionych wątków (miałam nie cyztać tematu ale zerknęłam okiem i cos tam do niego wpadło), to zniszczę wam światopogląd.

Tolkien napisał Hobbita jeszcze raz. W stylu "dla dorosłych" i z wątkami dopasowanymi do reszty mitologii Śródziemia.

Tylko że zarówno fani jak i wydawca go wyśmiali, wiec nigdy ta wersja nie ujrzała światła dziennego. Ale nie zmienia to faktu, ze w takich "History of Middle Earth" czy innych zapiskach na pewno było dużo dodatków i zmian, bo Tolkien tak już miał i wcale by mnie nie zdziwiło gdyby się okazało, że Jackson skontaktował się ze spadkobierca Tolkiena i poszperał nieco w papierach. ;)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

martaforte

  • Gość
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Gru 2012, 00:32:58 »
No może i macie racje, ale mnie to jakoś nie przekonuje... No nie wiem, w kwestii podobieństwa filmu do książki chyba jestem zbyt konserwatywna ;P ale ta scena rozmowy gandalf Galadriela elrond Saruman była awkward.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Gru 2012, 00:38:19 »
Ankh, światopoglądu mi nie zniszczyłaś, ale fajnie, nie wiedziałam o tym ^^ Chciałabym móc to przeczytać.

Tak w ogóle, to chyba jak skończę wszystkie książki, które aktualnie czytam, to się wezmę za Niedokończone Opowieści i zobaczę, co tam jest o Hobbicim wątku ^^

martaforte

  • Gość
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Gru 2012, 00:55:35 »
Chyba zrobię podobnie ;P

EDIT:
A, zapomnialabym, a to ważne. OGROMNY plus za użycie elfickiego i, jeszcze bardziej, za czarna mowę <3 jako ze jestem fanatyczka tej drugiej, ucieszyło mnie, ze jej użyli ;)
« Ostatnia zmiana: 26 Gru 2012, 10:30:42 wysłana przez martaforte »

Offline IbnIblis

  • (Not) A Faerie
  • *****
  • Wiadomości: 1003
  • Zuo
    • Moj profil na fb.
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Gru 2012, 13:23:13 »
Burzum FTW? ;)
Czlowiek czlowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #13 dnia: 26 Gru 2012, 14:29:28 »
Ja w ogóle kocham to, że w momencie wymawiania nazw własnych ten angielski akcent im się zmienia i mówią wszystko z tym twardym "r", zresztą w LoTRze tak samo ^^

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Ekranizacja hobbita
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Gru 2012, 20:36:00 »
nie no ogólnie mi się podobało :) aczkolwiek na początku coś im chyba nie wyszły efekty specjalne bo były jakieś za bardzo widoczne szczególnie przy tej szybkiej kamerze co jeździła po tym królestwie krasnoludów. troche za długie te wszystkie sceny batalistyczne ale ogólnie bardzo fajne :) czekam na kolejne części :) akcenty faktycznie fajne mają, co do miecza był zalążek odp i pewnie będzie z tym coś dalej ciągnięte tak samo zniknięcie Garadieli też zupełnie mi nie przeszkadza. Thorin był miodzio :) oczka po wersji high rate frame nie bolą i całkiem przyjemnie się oglądało aczkolwiek trochę moim zdaniem za mało było elementów tych 3d by się tym 3d w pełni nacieszyć, no ale trudno po avatarze zachwycić się byle czym :D gallom miał piękne oczy tak samo smoczek :)
Being insane is part of my charm :)