•  

Autor Wątek: cera  (Przeczytany 8650 razy)

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: cera
« Odpowiedź #15 dnia: 24 Lis 2012, 21:54:34 »
(W sumie nie mam jakichś super poważnych problemów z cerą, ale nie potrafiłabym się wyrzec korektora. ;P Wiem, że to pogarsza sprawę, ale wychodzenie z domu z czymś-złym-na-twarzy skutkuje u mnie chodzenie ze spuszczoną głową i twarzą zasłoniętą włosami, nie mówiąc o -50 do pewności siebie.)

Offline _Katie_

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1612
Odp: cera
« Odpowiedź #16 dnia: 24 Lis 2012, 22:08:44 »
W moim przypadku tabletki anty pomogły... a miałam duże problemy z cerą... mam skórę wrażliwą więc jak dostawałam jakąś mocniejszą maść to po dwóch razach nałożenia na twarz skóra mi się niesamowicie wysuszała. Kremy nawilżające nie pomagały. Antybiotyki doustne pomogły na chwilę. Bałam się że jak skończe brać pigułki to też mi wróci, ale o dziwo po kilku miesiącach jeszcze w sumie nie narzekam. Makijaż zmywam Garnierem dwufazowym, co dwa dni używam żelu oczyszczającego Vichy, na noc za każdym razem zwykła nivea na twarz.

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: cera
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Lis 2012, 22:49:34 »
ojezu ja mam takie schizy na punkcie wyglądania nie dość dobrze, ze bez podkłądu z domu nie wychodzę... i tak najchętniej nosiłabym worek na głowie jak tylko wyskakuje mi jakiś bardziej widoczny pryszcz ):
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: cera
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Lis 2012, 22:52:48 »
Herbata ogólnie jak się jej dużo pije nie jest zdrowa ogółem, nie tak tylko dla cery ^^ Nie zawiera żadnych potrzebnych jonów, jeśli już to zawiera związki czy pierwiastki w postaci utlenionej, co jest niebezpieczne (to samo dotyczy piwa) jeśli nie pije się wody.

Dla przykładu długotrwałe "żywienie się" jedynie herbatą/piwem może spowodować obrzęk mózgu, śpiączkę i inne nieprzyjemne sprawy :P Wszystko jeśli w umiarze to jest zdrowe, więc spokojnie, po prostu wtrącam swoje apokaliptyczne wizje dot. jedzenia wszędzie, bo studia wypruły mi mózg.
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: cera
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Lis 2012, 22:53:32 »
ojezu ja mam takie schizy na punkcie wyglądania nie dość dobrze, ze bez podkłądu z domu nie wychodzę... i tak najchętniej nosiłabym worek na głowie jak tylko wyskakuje mi jakiś bardziej widoczny pryszcz ):


Ja ostatnio w ogóle się nie maluję, jakoś tak mam wyrąbane, ludzie i tak nie widzą różnicy :P Mój chłopak nawet pytał pod prysznicem "zmywasz makijaż?" - "nie mam go" :P
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Geraldine

  • Gość
Odp: cera
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Lis 2012, 23:02:41 »
Ja czasami mam bardzo ładną, a czasami jest masakra ;)
ale mój chłopak nie widzi problemów, nie wiem czy dlatego, że mu na mnie zależy, czy po prostu ja przesadzam  :P

co do herbat- a zielona? lub z pokrzywy? bo ja lubię takie popijać bardzo ;)

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: cera
« Odpowiedź #21 dnia: 24 Lis 2012, 23:31:09 »
Alice no właśnie u mnie to tak nie wygląda ^^;; Pewnie, zdaję sobie sprawę, ze ludzie mają lepsze rzeczy do roboty niż patrzeć na mnie, niemniej nie potrafię się wyzbyć wrażenia, ze bez makijażu to bym ich straszyła po ulicach :D
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: cera
« Odpowiedź #22 dnia: 25 Lis 2012, 11:33:17 »
a jakieś peelingi mikrodermabrazje itp nie pomagają?
sauna też jest dobra bo oczyszcza pory także polecam dla osób które mogą z niej korzystać:)


ja generalnie mam ok chyba że wipiję mleko lub coś takiego to mi skaza białkowa wyłazi w postaci takiej kaszki, czasami lekko zaróżowiona. jedynym kosmetykiem na twarz jaki używam to korektor rozświetlający i puder sypki transparentny matujący(polecam!) no i oczy kredka czy też linerem.
Na jakieś okazje nawet podkładu nie używam bo po 1 nie mam po drugie jak użyję to mam podrażnioną cerę. Wtedy tak samo korektor+puder transparentny+oczy + konturuję twarz bronzerem.
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: cera
« Odpowiedź #23 dnia: 25 Lis 2012, 12:44:12 »
Alice no właśnie u mnie to tak nie wygląda ^^;; Pewnie, zdaję sobie sprawę, ze ludzie mają lepsze rzeczy do roboty niż patrzeć na mnie, niemniej nie potrafię się wyzbyć wrażenia, ze bez makijażu to bym ich straszyła po ulicach :D

Wiesz, to, że on tak mówi nie znaczy, że ja się nie czuję lepiej jednak Z makijażem XD Mimo wszystko, jak powiedziała Patyczek to trochę dodaje odwagi, że jest się jednak "skorygowanym" ^^

frea, peeling raz na tydzień jest spoko, mikrodermabrazja też, tylko trzeba mieć na prawdę bardzo znajomą kosmetyczkę, bo niektóre robią na oślep każdemu kto przyjdzie zamiast przedyskutować czy przypadkiem efekt nie będzie chwilowy i potem nie będzie gorzej. Tak jest w przypadku wszelkich zabiegów oczyszczających, niektórzy mają takie typy cery, że przez tydzień będą "oczyszczeni" a potem JEB z pizzy.

Tak jeszcze chciałam poruszyć temat przebarwień i blizn, ja miałam z tym ogromny problem i poszłam do kosmetyczki i faktycznie pomogła mi, wyszłam po zabiegach u niej na 0. (Jeśli mam jakiekolwiek przebarwienia/blizny to są nowe :P Shitface world problems.) Te zabiegi to po prostu kwas, są 3 rodzaje, łagodny, taki średni i mocny, kosztują na ogół podobnie o ile nie tyle samo i z kosmetyczka musi obejrzeć dokładnie twarz i zrobić krótki wywiad, żeby dopasować najlepszy. Zazwyczaj zaczyna się od łagodniejszego i tak, żeby zobaczyć jak cera zareaguje, bo jak się przesadzi no to jednak to jest kwas, można poważnie uszkodzić skórę i zostaną jeszcze gorsze blizny jak wypali skórę (szczególnie narażone są boki po obu stronach nosa.)

Kwas wchłania się przez jakieś 20 minut w skórę, potem pani kremuje maścią zasadową i neutralizuje ten kwas (reakcja egzotermiczna więc robi nam się cieplutko na buźce :D). Potem ok. 2 tygodnie twarz się "goi" - nie możemy przez pierwszy dzień wychodzić w ogóle z domu najlepiej i nie dotykać broń boże tej twarzy, bo ją sobie zanieczyścimy i nas wysypie. Potem na drugi dzień delikatnie można ją przemyć (i nawilżać przez 2 tygodnie - najważniejsze), ale generalnie poza przemywaniem i nawilżaniem najlepiej jej w ogóle nie dotykać przez co najmniej tydzień - włosy spięte, twarz bez makijażu. Wyżeczenie ogromne, bo nie wyglądamy mimo wszystko najlepiej, a nasza skóra się świeci i bardzo mocno łuszczy, bo po to właśnie jest ten zabieg, żeby ją złuszczyć aż do "dna" blizn i przebarwień w ich najgłębszym punkcie :P Po min. 2 tygodniach można powtórzyć zabieg, można też robić raz na miesiąc. Po około 5-7 cera powinna być DOSŁOWNIE jak nowa o ile się do wszystkiego stosowaliśmy. Pryszczy to nie wyleczy ani zaskórników, ale przebarwienia i blizny faktycznie stopniowo znikają całkowicie.
To co napisałam jest ogólnikowe i niektórzy mogą dostać od kosmetyczki inne zalecenia (tzn podobne i tak będą, ale może jakieś bardziej konkretne, np. nie wiem, dodatkowy krem jakiś łagodzący czy cuś) i należy się do nich pilnie stosować.
Mimo wszystko "kuracja-cud" i polecam :D Prawdopodobnie wybiorę się znowu na serię takich zabiegów, bo znowu mam problem z przebarwieniami (moja skóra kocha blizny i łapie je jak ugryzienia komarów w lecie)

Infrasauna jest dobra na wszystko, na skórę, stawy, moduluje ciśnienie i jest świetna. U moich rodziców w domu miałam taką i na prawdę, godzinka dziennie przy optymalnej temperaturze i człowiek od razu lepiej śpi i lepiej się czuje. A skóra też się oczyszcza, bo się poci, tylko żeby to nie odniosło skutku odwrotnego trzeba potem wziąć chłodny/letni prysznic. ^^

What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline _Katie_

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1612
Odp: cera
« Odpowiedź #24 dnia: 25 Lis 2012, 13:09:14 »
Oj tak, kwasy też przechodziłam... Faktycznie pomogło ale jak ja cierpiałam jak musiałam wyjść do szkoły... Nie dość że twarz cała czerwona (skóra wrażliwa, kwas najłagodniejszy jaki mieli) to świeciła się jak bombka na święta i nic zrobić... przy zwykłym mówieniu czy jedzieniu bolało przez dwa dni... potem było lepiej no ale swoje trzeba przecierpieć. A nuż zapomni się ze sobą kremiku który łagodzi skutki aaaj... Ale ześć zabiegów i pomogło. Też polecam ale problem jest taki że wychodzenia do ludzi średnio da się ominąć bo mi powiedzieli że w lato to tak średnio chętnie wykonują te zabiegi.

Btw... chyba się wybiorę na jakieś dwa bo blizn co prawda jeszcze dużych nie mam ale... czemu nie zrzucić wylinki XD.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: cera
« Odpowiedź #25 dnia: 25 Lis 2012, 13:25:03 »
A czy to się da zrobić tylko na twarzy, czy np. na dekolcie też?

Geraldine

  • Gość
Odp: cera
« Odpowiedź #26 dnia: 25 Lis 2012, 14:08:38 »
Ja się bardzo boję kwasów, bo mam tak wrażliwą cerę, że wszystko od razu mnie podrażnia:/ i nie mogę sobie pozwolić na niekorzystny wygląd (2 tygodnie to dużo), gdyż gram na koncertach :/ ale jak będę miała wolne to się nad tym zastanowię ;)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: cera
« Odpowiedź #27 dnia: 25 Lis 2012, 14:55:13 »
Da się na wszystkim zrobić.

I faktycznie, Katie, dobrze, że o tym wspomniałaś, zapomniałam zupełnie. Nie robi się tego broń boże w lato. Ogólnie jesień-zima to najlepszy czas na takie zabiegi, ekspozycja na słońce (nawet najmniejsza) grozi poważnymi poparzeniami i jeszcze gorszymi przebarwieniami. No i 0 buziaczków, czy kiziania się z uwzględnieniem twarzy z chłopakiem/dziewczyną/kimkolwiek, na prawdę nie można jej W OGÓLE dotykać. I najlepiej wietrzyć/prać poszewkę od poduszki i i tak spać na plecach w miarę możliwości.

Na zimę warto w to zainwestować imo ^^

Geraldine, znam ten ból, ostatnio twarz mi podrażniła oliwka z oliwek dla niemowląt, którą stosuję na całe ciało, pomyślałam, że może na twarz też będzie taka cudowna... WRONG.
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Geraldine

  • Gość
Odp: cera
« Odpowiedź #28 dnia: 25 Lis 2012, 16:55:56 »
Dochodzę do wniosku, że jednak większość rzeczy mi szkodzi  >:(  dzisiaj robię odpoczynek od makijażu - dzień dobroci dla cery ;)

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: cera
« Odpowiedź #29 dnia: 25 Lis 2012, 22:58:48 »
Alice jakiej firmy oliwka?
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.