•  

Autor Wątek: Star Wars  (Przeczytany 2655 razy)

Offline Tarkiina

  • (Not) A Faerie
  • *****
  • Wiadomości: 1190
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #30 dnia: 18 Gru 2015, 12:47:00 »
DUDEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEES

https://lightsaber.withgoogle.com/experience

OBCZAJCIE TO

Na Joe Monsterze jest artykuł, można sobie obczaić co się zmienia jak komuś nie chce się szukać ;p link Mi najbardziej się podoba dźwięk miecza świetlnego przy zmianie głośności na YT :D

Offline Adiee

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4336
    • Tumblr
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #31 dnia: 18 Gru 2015, 13:18:17 »
Nigdy nie oglądałam SW, nie lubię sf, ale widząc ekscytację fanów chyba się skuszę ;)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #32 dnia: 18 Gru 2015, 13:57:14 »
Jestem straumatyzowana totalnie. A wy jak?
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #33 dnia: 18 Gru 2015, 18:41:04 »
Mi się mega podobało, ale też mam traumę! Jak oni mogli mi to zrobić ;(((((

Offline Wookia

  • Vegan Cookie
  • *
  • Wiadomości: 78
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #34 dnia: 18 Gru 2015, 21:22:47 »
Średni film 3/10

Offline Danriz

  • RaspBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 239
  • What's That? You think I'm Mad?!
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #35 dnia: 21 Gru 2015, 09:48:43 »
Dla mnie super! Klimat fantastyczny, muzyka i design świetne, nowe postacie sympatyczne. ;)
Traumy brak.  ;D 
Buduj swoją podstawę systemu wierzeń z bogactwa własnych życiowych doświadczeń.

? Robert Bruce

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #36 dnia: 23 Gru 2015, 00:28:03 »
Adiee, Gwiezdne Wojny to nie sci-fi, tylko space opera, ogląda się jak baśń osadzoną w kosmicznych realiach : 3

OMG, WRÓCIŁAM DOPIERO CO Z KINA I JEST MI TAK SMUTNO I PODEKSCYTOWANIE, ALE NIE Z POWODU PEWNEJ NOSTALGICZNEJ KWESTII PORUSZONEJ W FILMIE, LECZ Z FAKTU, ŻE TAK SZYBKO SIĘ SKOŃCZYŁO I TRZEBA BĘDZIE PRZEZ NAJBLIŻSZY ROK CZEKAĆ NA KOLEJNĄ CZĘŚĆ, ME WANTZ

A teraz parę spojlerowanych uwag:

-Śmierć Hana naprawdę mnie jakoś nie poruszyła, wręcz wydała mi się bardzo naturalną koleją rzeczy, była zgrabna.
-Chociaż formuła filmu baardzo przypomina Nową Nadzieję [informacja ukryta w droidzie, zrządzenie losu, że wszystkie istotne osoby spotykają się na czas, misja zniszczenia kolejnej Gwiazdy Śmierci XXL <heheh, nie mogę z tego, jak łatwo zniszczyć te wynalazki zła, za każdym razem trzeba po prostu trafić w rdzeń XD>), jest mega świeża, ładna, oglądanie tej części było przyjemnością.
-Nie mogę z motywu "Vader wannabe" Kylo Rena. W sumie ma to sens, że jest on synem dobrze znanych nam bohaterów. Jest interesujący przez swoje rozterki, jednakże równocześnie BARDZO BARDZO ŚMIESZNY*, idealnie ukazano jaki jest zakompleksiony i niestabilny. No i ma taki pedalski model świetlnego miecza. Chętnie zobaczyłabym retrospekcję momentu, w którym zrobił jatkę w nowej szkółce Jedi, niepokojąc tym rodziców i Luke'a.
-Luke... no właśnie. Przez cały film czekałam, aż się pojawi, a tu przez minutę postał sobie na górze i nie wymówił słowa </3 zakończenie zirytowało mnie tym melodramatyzmem, ale jako widz czuję zdrowy niedosyt.
-Wracając do kompleksu wyższości, nie mogę z tego złego gościa trzęsącego Nowym Porządkiem. Nie ogarniam, kto to, co to, a tym bardziej, kim musi być (tzn. jak bardzo nieudolny), żeby ukazywać się w gigantycznych hologramach. Chętnie dowiem się, kto to dokładnie jest i dlaczego nieudolnie stara się być jak Imperator.
-Nowi główni bohaterowie są sympatyczni. Zastanawia mnie większa obecność kobiecych charakterów (nawet pani w zbroi u złych), oczywiście zauważalnie na plus, uważam jednak, że ktoś chciał na siłę ulepszyć film pod kątem poprawności. Droidek jest bardzo uroczy i wspaniale wypełnia pustkę w trakcie nieobecności R2. Nie zrozumiałam, w jaki sposób Poe przeżył, będę musiała sobie sprawdzić. Finn jest spoko. Za to Rey... borze, brzydszej aktorki nie mogli wynaleźć. Rozumiem, że pokazano nam prostą dziewczynę z wielkimi marzeniami i jak się okazuje, obdarzoną Mocą, ale ledwo mogę patrzeć na te świńskie oczka, nie wiem, może po prostu trochę za drętwo grała, żeby mnie zauroczyć. Nie mówię, że od razu Rey powinna wyglądać jak hollywoodzka piękność, ale widziałabym na jej miejscu wiele innych typów urody. *Podobnie Kylo Ren jest odgrywany przez dość osobliwego aktora, w moim odczuciu ma dziwną twarz i wielkie uszy (XD) i nic dziwnego, że chodzi w hełmie (XD) (dopóki się nie odzywa i nie rusza ustami, to jest spoko, lecz jak już zaczyna mówić, to cała twarz mu się rusza w dość komiczny sposób), aczkolwiek w jego przypadku pasuje to do jego zakompleksienia, jest w tym jakiś czar, dostrzegam zamierzony zabieg, ta postać musi przykuwać oko.
-Podobała mi się ilość aluzji i spójna kontynuacja fabularna, a także wszystkie zawarte żarciki, które były naprawdę urocze i zabawne <3

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #37 dnia: 23 Gru 2015, 12:57:56 »
@Serafina:
Poego katapultowało wcześniej, dlatego znalazł się w innym miejscu, niż Finn ^^
A Rey z urody mi zupełnie nie przeszkadzała, fajnie, że nie zrobili z niej Super Niesamowitej piękności :)

(myślę, że łatwiej jest czytać tekst w tym samym kolorze, co tło, bo można tylko zaznaczyć, a mały trzeba gdzieś wkleić ^^)

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #38 dnia: 25 Gru 2015, 23:31:06 »
Omgg, kocham memy z Kylo Renem na tumblrze

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #39 dnia: 27 Gru 2015, 04:08:23 »
Spoiler:
Ale oczywiście wiecie że Ray to córka Luke'a? :)
Being insane is part of my charm :)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #40 dnia: 27 Gru 2015, 11:12:05 »
Nie oznaczamy jako spoiler czegoś, co p?ki co jest tylko fanowską teorią :p
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #41 dnia: 27 Gru 2015, 12:00:57 »
No nie do końca bo ta babka mała stara z tej knajpy jej mówiła ze nie ma co czekać na rodziców i dać jej chciała miecz Luke'a i w takim razie jest kuzynka Bena. I jeszcze Leia jej coś tam mówiła co by na to wskazywało juz nie pamiętam co. i wyjaśnia moc. Ale aktor grający Bena masakra. Aktorka grająca Ray bardzo mi się podobała.  Sliczna zgrabna z pazurem ogólnie mega na plus. Han Solo dobrze ze umarł ktoś musiał bo w sumie niewiele się działo wg mnie. No i zastanawiamy się nad fizycznymi konsekwencjami zassania gwiazdy.  Albo jak planeta śmierci się rusza.  No i w cholerę ze dużo zbiegów okoliczności.  Droid słodki.
Being insane is part of my charm :)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #42 dnia: 27 Gru 2015, 13:28:16 »
Wręczenie miecza wciąż nie musi oznaczać pokrewieństwa. Hint =/= potwierdzony kanon :P
Nie mówię, że tak się nie okaże, bo kto wie, ale cóż. Na razie nie wiadomo nic.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #43 dnia: 28 Gru 2015, 01:55:47 »
Film o przeznaczeniu --> eleganckie zbiegi okoliczności.

Teoria:
Kylo Ren w rzeczywistości nie jest zły. Przystąpił do Nowego Porządku, aby zostać szpiegiem Luke'a i dotrzeć do Snoke'a. Choć kusi go Ciemna strona Mocy, więcej w nim jest dobra, dlatego jest taki szalony (np. w furii niszczył statek, a nie mordował załogi, bo tak mógł bardziej humanitarnie dawać upust gniewowi). Tuż przed śmiercią Han Solo powiedział coś w stylu "Zrobię wszystko, aby ci pomóc", więc Kylo Ren go zabił, żeby być bardziej wiarygodny, aczkolwiek to była ofiara ze strony Hana, bo wyczuwał zamiary swojego syna i chciał mu pomóc w byciu przekonującym XD

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Star Wars
« Odpowiedź #44 dnia: 28 Gru 2015, 01:57:12 »
Podoba mi się. Gdyby tak było...psychologiczne konsekwencje mogą być MEGA ciekawe ^^
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett