•  

Autor Wątek: Ladyhawke  (Przeczytany 2412 razy)

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Ladyhawke
« Odpowiedź #15 dnia: 01 Cze 2016, 13:37:57 »

Offline Jazzmin

  • Matcha Green Tea
  • ***
  • Wiadomości: 344
Odp: Ladyhawke
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Cze 2016, 20:50:44 »
Właśnie tak ostatnio zauważyłam, że wydała nowy album :) . Wcześniej zresztą też zerkałam na jej fanpage'a, przesłuchałam już coś tam (A Love Song i Sweet Fascination bodajże) i powiem szczerze, że jakoś mi to szczególnie nie podeszło. Ale teraz słucham całej płyty i nawet trochę się do niej przekonuję.

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Ladyhawke
« Odpowiedź #17 dnia: 01 Cze 2016, 21:07:32 »
Ogólnie historia stojąca za albumem jest taka, że po wydaniu Anxiety Ladyhawke totalnie popadła w depresję i przez rok była zupełnie bez życia i nic, co próbowała nagrać, nie było dostatecznie dobre.
Kiedy w końcu wzięła się w garść (jest też po ślubie), postanowiła nagrać najbardziej optymistyczny album jaki się tylko da, dla kontrastu dla poprzedniego, dlatego jest taki cukierkowy i jasny. Mnie się ogólnie podoba, choć też za mało się z nim osłuchałam, żeby się nim fascynować tak jak poprzednimi (w ogóle Anxiety zostało moją ulubioną płytą, ponieważ dotyczy mnie podobny stan umysłu i mogę się z tekstami mocno utożsamić).

Jednak zamówiłam Wild Things w preorderze z autografem i czekam na swoją przesyłkę : 3

Offline Angelene

  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 659
Odp: Ladyhawke
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Cze 2016, 22:01:28 »
Na początku mi też niezbyt podeszła ta płyta, ale po przesłuchaniu jej kilka razy stwierdzam, że jest równie dobra jak poprzednie. A Let It Roll dołącza do moich ulubionych spośród utworów Ladyhawke. :)