•  

Autor Wątek: Berlin, 03.04.12  (Przeczytany 7441 razy)

triple6

  • Gość
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Kwi 2012, 14:25:52 »
poza tym to nic takiego, halo, często całuje się ludzi w policzki, przecież to nic takiego XD

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Kwi 2012, 16:53:47 »
zraziłem się, ale nie na tyle by odpuścić sobie vipa następnym razem w polsce, a laski dorwę znów przed show.
No fajnie, ze się nie zraziłeś ale...

-EA prowadzona w kapturze przez Melissę
- kontrola ochrony (jak ktoś tu zauważył - tak jakby zostali ostrzeżeni)
- oskarżycielskie spojrzenie EA na koncercie

Ewidentnie Emilie/Melissa wolała trzymać się/EA od ciebie z daleka.

A ty chcesz kupić VIPa w Polsce i z Emilie o tym rozmawiać?
I jeszcze kręcić się pod autokarem?

Pomyślałeś o tym, ze Emilie może się wkurzyć/zasmucić? I że przez to NASTĘPNY koncert będzie rozwalony? I to w Polsce, czyli taki, na którym nam wszystkim najbardziej zależy?

Nie obraź się ale nie jestem pewna czy gra jest warta świeczki...

PS. Wiem, ze Crumpetki nie będą miały nic przeciwko, ale to ie na ich barkach spoczywa całe show.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Kwi 2012, 17:21:08 »
ja myślę że zważywszy na sytuację powinieneś być wyrozumiały.
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #18 dnia: 05 Kwi 2012, 17:43:53 »
Cytuj
Ewidentnie Emilie/Melissa wolała trzymać się/EA od ciebie z daleka.

A ty chcesz kupić VIPa w Polsce i z Emilie o tym rozmawiać?
I jeszcze kręcić się pod autokarem?

Tzn nie ma prawa zapytać się EA dlaczego ma z nim jakiś problem? o.o Gdyby ktoś potraktował mnie w tak dziwny sposób to też chciałabym się dowiedzieć, o co chodzi, to chyba naturalna reakcja.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #19 dnia: 05 Kwi 2012, 17:49:49 »
A ja mam prawo bać się o to, żeby koncert na którym jestem nie został zepsuty :P

Nie uważam, żeby VIP był dobrym miejscem do wyjaśniania takich rzeczy.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #20 dnia: 05 Kwi 2012, 18:02:08 »
a ja uważam że nie ma co wyjaśniać
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #21 dnia: 05 Kwi 2012, 18:04:47 »
^Haha, wiesz...zgadzam się ale nam łatwo być obiektywnymi, bo to nie my czekałyśmy 4h pod autokarem. ;) Ja tylko wymagam, żeby koncerty w Polsce przebiegały tak gładko, jak się da i ostrzegam, póki jestem fanka EA, będę dbać o to osobiście :P
« Ostatnia zmiana: 05 Kwi 2012, 18:27:50 wysłana przez Ankh »
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Kwi 2012, 18:33:03 »
Nie rozumiem zachowania Melissy w takim wypadku. Jeśli faktycznie by nie chciała, żebyś się widział z EA - to dlaczego po prostu tego nie powiedziała? Przecież nie musiała w to angażować Crumpetek ani owijać niczego w bawełnę... Nie ogarniam :)

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Kwi 2012, 18:36:14 »
Ankh, haha, no zgadzam się z tym, że wszystko co może doprowadzić do kiepskiego koncertu jest z założenia złe, ale z drugiej strony postaw się na miejscu triple - też chciałabyś chyba wiedzieć, o co chodzi ;p

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #24 dnia: 05 Kwi 2012, 18:39:02 »
Owszem. Ale powtarzam - nie w czasie VIPa.


W skrajnych przypadkach mogłoby się nawet skończyć omijaniem Polski w czasie koncertów (i to nie ja to powiedziałam. Ani żaden przewrażliwiony fan EA :P)

Można pisać na twitterze, facebooku, maile, listy, różne rzeczy można robić, by się dowiedzieć, ale w czasie koncertu należy pamiętać, że jakakolwiek przykra sytuacja odbije się również na innych słuchaczach. No i na samej Emilce też.
« Ostatnia zmiana: 05 Kwi 2012, 18:41:06 wysłana przez Ankh »
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

triple6

  • Gość
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #25 dnia: 05 Kwi 2012, 21:01:08 »
em. Ankh, bez urazy, bardzo Cię lubię, ale szczerze mam to gdzieś. nie mam zamiaru spieprzyć jej humoru, co to to nie. nie wiem jak zareaguje, no ale powiem to co chcę. wiem że to mega egoistyczne, ale zapytam. chyba że mi którakolwiek (Melissa, Maggie,EA) odpisze co się kur*a stało. myślę że spekulowanie na temat omijania polski jest całkowicie chore, pod autobusem nie ma zamiaru koczować, bynajmniej nie na EA i nie w taki sposób jak w Berlinie. Melissa nie myśli chyba w racjonalny sposób, można było powiedzieć cokolwiek, chociażby że nie jest w stanie bo nie wiem co, kot jej umarł albo oblała się herbatą i ryczy z bólu, cokolwiek, to bym dał jej te prezenty i ch**.
+ wychodzę z założenia że ludzie powinni traktować się na równi (przykład crumpetki mnie traktowały normalnie), a nie tak że jest gwiazdką i nie wyjdzie bo PRZECIEŻ JEJ TAM NIE MA, A CO TAM, ZROBIĘ Z SIEBIE NIE WIEM KOGO I BĘDĘ UDAWAĆ ŻE JESTEM NIEWIDZIALNA. można było powiedzieć. serio.

Offline ciichosza

  • Kindest Demon
  • ****
  • Wiadomości: 893
  • Come it's nearly teatime.
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Kwi 2012, 21:17:44 »
Ankh, z jednej strony rozumiem, że zależy Ci na koncercie, bo mi również. EA jest kimś wyjątkowym dla mnie, nie raz jej muzyka pomogła mi w wielu sferach życia osobistego. Tylko.. trzeba też zrozumieć Triple6. Brak szacunku jakiegokolwiek do niego.  Wierzę, że faktycznie jest chora i mogła sobie coś ubzdurać. Z tym, że są pewne granice przyzwoitości. Darzę EA pewnego rodzaju miłością i ciężko mi o tym mówić, ale zachowała się 'niefajnie'.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #27 dnia: 05 Kwi 2012, 21:21:25 »
A ja uważam, że źle interpretujecie jej zachowanie jako "gwiazdorzenie się" i "brak szacunku".
Wszystko, co triple6 napisał wskazywało raczej na postawę "umieram ze strachu".
Warto tez czasem o tym pomyśleć a nie od razu negatywnie...
To, ze nie zostało to załatwione w sposób profesjonalny, to inna rzecz.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #28 dnia: 05 Kwi 2012, 21:27:52 »
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej skłaniam się ku temu, że chyba najgorzej w tym wypadku postąpiła Melissa. Nawet jeśli Em miała z jakiegokolwiek powodu wtedy zły dzień, to Melissa jako menagerka powinna opanować sytuację, traktując Triple'a z szacunkiem - mogła mu powiedzieć, że, że EA po prostu nie jest w stanie się z nim spotkać, cokolwiek. Przynajmniej nie czekałby tyle czasu, no i nie musiałby odwozić prezentów do domu, cały wyjazd pewnie też wspominałby w  inny, może choć trochę bardziej pozytywny, sposób.

triple6

  • Gość
Odp: Berlin, 03.04.12
« Odpowiedź #29 dnia: 05 Kwi 2012, 21:29:03 »
skoro "umierała ze strachu" mogła wyjść otoczona całą ekipą. + skoro umierała ze strachu to nie wyszłaby z SAMĄ Melissą, wręcz przeciwnie, wzięłaby jeszcze kogoś ze sobą. nie wydaje mi się żeby o to chodziło.


jeśli Melissa zrobiłaby to co napisała whatewa wróciłbym w pełni zadowolony, bo mi mało do szcześcia potrzeba.