•  

Autor Wątek: Wegetarianizm/weganizm  (Przeczytany 3728 razy)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Wegetarianizm/weganizm
« dnia: 30 Mar 2012, 17:34:26 »
Do założenia tematu sprowokował mnie ten artykuł:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wegetarianizm-zostal-uznany-za-chorobe-psychiczna

Chciałabym wiedzieć co muffiny w Polsce sadza o diecie wegetariańskiej/wegańskiej/innej niemięsnej :) Praktykujecie? Chcielibyście? Uważacie że to głupota? ;) Oto miejsce do dyskusji na ten temat.

Ja wegetarianką nie jestem i nigdy nie zostanę. Jako alergiczka, nie mogę się odcinać od ważnego źródła składników odżywczych ot tak bez powodu. Poza tym lubię mięso :)
Co do samej diety, szczerze mówiąc nie uważam, żeby była dla człowiek najzdrowsza (może kiedyś przytoczę anegdotkę na dowód tego stwierdzenia), natomiast jak długo nie padam atakiem wege-nazi, do nawyków żywieniowych innych nic nie mam :)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Mar 2012, 17:40:56 »
miałam właśnie o tym pisać. ale wyczytałam ze WHO zdementowało to:}
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Mar 2012, 17:43:42 »
No i dobrze, bo jednak to, co zostało tam opisane, to było lekkie przegięcie :) Ale nie zmienia to faktu, ze dla niektórych ludzi kwestia "jeść czy nie jeść mięsa" wciąż jest kontrowersyjna...
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Mar 2012, 17:55:59 »
Mam przyjaciółkę wegetariankę od jakiś 15 lat myślę. Od 4 lat jest weganką.
wbrew pozorom  nie jest wychudzona.
Weganką została po wyjeździe do Niemiec, gdyż w Polsce najzwyczajniej w świecie tu nie miała warunków. Powiedziała, że to była za szybka decyzja, rzucenie odzwierzęcych produktów z dnia na dzień. Jej znajomi robili to przez jakiś okres, żeby jak najmniej ich ciągnęło... Nie jada mięsa ze względu na traktowanie zwierząt w ubojniach, z tego samego powodu nie jada nic od zwierząt, bo wiadomo jak wyglądają fermy kur czy mleczarnie. Czasami jak bywa na wsi i idzie do takiego chłopa wiejskiego co ma jedna krowę, 10 kur i 2 świniaki to bierze mleko czy jajka bo wie że te zwierzaki mają jakieś życie.


Ja osobiście jadam mięso, choć nie jest mi ono niezbędne, potrafię nie jeść miesiącami. Bez mleka czy sera chyba bym nie przeżyła:P aczkolwiek będąc dzieckiem nie mogłam jeść nabiału i glutenu i jakoś dawałam radę( np mama mi robiła cukierki sojowe XD)
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Mar 2012, 18:00:40 »
Ej ten artykuł to przecież fake ;p

A co do samego tematu - jestem wegetarianką od jakichś... 7-8 lat. Nie dlatego, że martwi mnie los biednych krówek i świnek, tylko dlatego, że zwyczajnie mięso mi nie smakuje, i mój organizm zwyczajnie chyba go nie chce, bo dopóki je jadłam, wiecznie miałam jakieś problemy z żołądkiem, natomiast bez niego czuję się o wiele lepiej ;) Jeśli chodzi o negatywne konsekwencje zdrowotne to u siebie takich nie zaobserwowałam. Mam co prawda anemię, ale miałam jeszcze większą, kiedy jadłam mięso także... to raczej nie ma jedno z drugim związku.

Jeśli chodzi o to, czy dieta wegetariańska jest 'ogólnie' zdrowa czy nie, to cóż, myślę, że nie da się czegoś takiego stwierdzić. Każdy organizm jest trochę inny i potrzebuje czego innego, i myślę, że raczej każdy wie, czego potrzebuje (tzn widzi to po swoim zdrowiu, samopoczuciu etc). Myślę, że dieta WEGAŃSKA nie jest zdrowa, bo nie za bardzo widzę tutaj możliwość zastąpienia każdego potrzebnego składnika przy jednoczesnym nieużywaniu jakichś ogromnych ilości chemicznych i modyfikowanych substancji (chociaż w sumie weganie raczej mają też coś przeciwko chemikaliom, więc w tym momencie to w ogóle absurd, bo ludzki organizm nie jest przystosowany do tego żeby jeść SAME warzywa i owoce, bez żadnych zwierzęcych białek - przynajmniej nie w naszym klimacie i nie na tym etapie ewolucji). Natomiast jeśli chodzi o samą rezygnację z mięsa/ryb (no, ryby to też mięso), to myślę, że da się to zrobić w taki sposób żeby jednocześnie dalej prowadzić zdrową i zbilansowaną dietę, chociaż jest to trudniejsze i droższe. I jeśli organizm nie ma z tym żadnych problemów, to myślę, że nie ma w tym nic złego, chociaż jestem zdecydowanie przeciwko stosowaniu takiej diety u dzieci - na pewno nie sprawdza się ona u jeszcze kształtujących się ludzi :) U dorosłych to trochę inna sprawa.

Natomiast czymś, co irytuje mnie potwornie, są żywieniowi fanatycy - i ci, którzy uparcie próbują skłaniać wszystkich wege do jedzenia mięsa, i ci (i ci w sumie najbardziej, bo przez nich potem społeczeństwo ma jakiś chory obraz ludzi, którzy nie jedzą mięsa o.o) szaleni weganie/wegetarianie, którzy wszędzie widzą morderstwa i chcą zbawiać wszystkich dokoła. To, co jemy a czego nie, to nasza prywatna decyzja i naprawdę nie rozumiem tej fascynacji zaglądania innym do talerza.  Tyle ode mnie :D

Offline _Katie_

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1612
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Mar 2012, 18:07:43 »
Natomiast czymś, co irytuje mnie potwornie, są żywieniowi fanatycy - i ci, którzy uparcie próbują skłaniać wszystkich wege do jedzenia mięsa, i ci (i ci w sumie najbardziej, bo przez nich potem społeczeństwo ma jakiś chory obraz ludzi, którzy nie jedzą mięsa o.o) szaleni weganie/wegetarianie, którzy wszędzie widzą morderstwa i chcą zbawiać wszystkich dokoła. To, co jemy a czego nie, to nasza prywatna decyzja i naprawdę nie rozumiem tej fascynacji zaglądania innym do talerza.  Tyle ode mnie :D

No właśnie ja raz trafiłam na taką fanatyczkę... Rzuciała do mnie takimi epitetami że aż mi się jej żal zrobiło.
Co do anemii, też miałam, piłam sok z pokrzywy (ych...) i to tyle... Chociaz w sumie często słyszałam że "początkujący" właśnie częściej ją mają. Tzn początkujący w sensie tacy nagle "nie jem mięsa!" i tak średnio umieją zbilansować dietę.
Ja osobiście mięso lubię i stwierdzam że średnio dałabym radę bez niego przeżyć ;)

Offline maiiaF

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1752
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Mar 2012, 18:15:03 »
podobno ktoś się włamał na serwer WHO i tak powstał powyższy artykuł :D

ja mięsa nie jadam w dużych ilościach-po prostu nie przepadam. Za to siostra jest wegetarianką od hmm, 7 lat? Nigdy z tego powodu wyników złych nie miała, wręcz przeciwnie ;)

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Mar 2012, 18:26:13 »
ja jem mięso a mam anemię:P
mój syn lat 4 i 4 mies nie spożywa mięsa od 2 lat i nic mu nie jest.
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Mar 2012, 18:30:32 »
Ja od mniej więcej 6-7 lat jestem tzw. semi-wegetarianką (mam nadzieję, że nie zostanę objechana za to określenie, bo wegetariańskie środowiska go bardzo nie lubią :)), czyli: nie jem mięsa z wyjątkiem ryb.

Ale powodem w moim wypadku nie jest współczucie dla zwierząt ani nic z tych rzeczy. Mam osobliwą barierę psychiczną, która polega na obrzydzeniu do mięsa. Mój mózg klasyfikuje je od razu jako "wnętrzności -> niejadalne". A nie daj borze, jak znajdę w nim jakiś tłuszcz-chrząstki-żyłki i tym podobne. Nie byłabym w stanie przełknąć :)

Natomiast nie mam problemu z faktem, że ludzie jedzą mięso, noszą skórzane rzeczy, i tak dalej. Naturalna kolej rzeczy. Trudno mi zrozumieć ludzi, przestrzegających radykalnych form wegetarianizmu - żywienie się samymi kiełkami, albo jedzenie tylko tego, co samo spadnie z drzewa. Aczkolwiek, do talerza im nie będę zaglądać - popieram w tym rainbow. Nie ma nic gorszego, niż fanatyzm (w jakiejkolwiek dziedzinie).

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Mar 2012, 18:34:48 »
mój syn lat 4 i 4 mies nie spożywa mięsa od 2 lat i nic mu nie jest.
Syn tak sam z siebie nie je?
Nie boisz się, że mu moze ta dieta zaszkodzić w przyszłości?
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Mar 2012, 18:37:45 »
Hmm, ja ekspertem żywieniowym nie jestem, ale też bym się bała nie dawać dziecku mięsa. Nie sądzę, żeby to było zdrowe. Organizm dorosłych ludzi jest mimo wszystko bardziej odporny.

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Mar 2012, 18:40:32 »
A ja sądzę, że to niczyja sprawa, co ja jem.
Problematyczni są ci różni dziwni rodzice, którzy chociaż wiedzą, ze nie ma 100% pewności ( a nawet w ogóle, jakkolwiek większościowej) co do odpowiedniości diety wegetariańskiej, wychowują na niej młode organizmy. I nie chcę tutaj być jakimś zwolennikiem którejkolwiek strony. Chodzi mi o to, ze wegetarianizm jest swoistą nowością. Wiadomo, jak na zdrowe dzieci działa zbilansowana dieta z udziałem mięsa. Wieloletnich, szerokoskalowych badań co do wegetarianizmu nie ma.

W ogóle, zasłanianie się jakimikolwiek aspektami zdrowotnymi jest słabe. Skupmy się na najbardziej oczywistym fakcie: chodzi o etykę, którą każdy może postrzegać nieco inaczej. Wg mnie zaszczepianie jednego wzorca u dzieci jest nieodpowiednie (czy to wegetarianizm, czy religia, czy polityka). tym bardziej jeżeli ingeruje w zdrowie fizyczne...
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Mar 2012, 18:45:30 »
Hmm, ja ekspertem żywieniowym nie jestem, ale też bym się bała nie dawać dziecku mięsa. Nie sądzę, żeby to było zdrowe. Organizm dorosłych ludzi jest mimo wszystko bardziej odporny.
Tak tez powiedział lekarz, który zniechęcił moją ciocię eks-wegetariankę do wychowywania dziecka w duchu wegetarianizmu (na szczęście, bo podobno niezła komedia rodzinna była - kuzyn jadł potajemnie mięso u swojej babci :D). Wg niego organizm dziecka potrzebuje mięsa do prawidłowego rozwoju, a jak nie, to w przyszłości będą problemy, koniec kropka.

Czasem się zastanawiam, czy te wszystkie alergie i wrzody, które się ostatnio pokazały u EA to nie wynik jej przejścia w wieku 11 lat na weganizm o.O

W ogóle, zasłanianie się jakimikolwiek aspektami zdrowotnymi jest słabe.

A właśnie nie zawsze. Czasem zdrowie decyduje o przejściu na taką dietę, bądź też rezygnacji z niej.
Przykład? Wyżej wspominania ciocia eks-wegetarianka. Wegetarianką być przestała po tym, jak wykryto u niej anemię, tak silną, ze lekarze się dziwili, jak jeszcze stoi o własnych siłach.
Okazało się, ze jej organizm nie przyjmuje żelaza z roślin. Tylko z mięsa.
Trwającej od 20 lat diecie wegetariańskiej trzeba było powiedzieć "be bye"...

(i już opowiedziałam swoje anegdotki, zapowiedziane w pierwszym poście. Więcej nie mam :))
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Mar 2012, 18:46:33 »
Ja podobnie jak Patyczek jestem pescetarianką od ok. 6-7 lat - jedynym mięsem jakie jem jest ryba. Nie zdarza się to jednak często - powiedziałabym, że jem ryby mniej-więcej raz w miesiącu, pewnie zdarzałoby się to jeszcze rzadziej, gdybym mieszkała sama. Ba, zapewne przeszłabym wtedy na wegetarianizm - głównym powodem, dla którego nadal spożywam czasem rybę jest moja rodzina, która jest dość przeciwna mojemu wegetarianizmowi. (Wspomnę może, że ostatnio robiono mi przeróżne badania i wyniki mam świetne, więc nie bardzo to rozumiem...ale okej.)

Początkowo przestałam jeść mięso ze względów etycznych, teraz stało się już raczej kwestią przyzwyczajenia. Wiem jednak, że nie czułabym się dobrze wracając do jego jedzenia, także nie sądzę, żebym to uczyniła w przyszłości. Czuję się już wystarczająco dziwnie jedząc rybę, bo wiem, że to lekka hipokryzja.

Co do diet innych ludzi - przyznam, że nie czuję się dobrze patrząc, jak ktoś przed moim nosem wcina udka, ale nie mam w zwyczaju rzucania w nikogo wiązanką epitetów ze względów na ich zwyczaje żywieniowe. Strasznie wkurzają mnie komentarze rzucane na ten temat w moim kierunku, więc sama staram się nie zaglądać ludziom do talerza. I tyle.


Offline ladymanabu

  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 606
Odp: Wegetarianizm/weganizm
« Odpowiedź #14 dnia: 30 Mar 2012, 18:55:42 »
Ja jadam mięso raz na jakiś czas. Nie jestem jego wielką zwolenniczką i nie każda jego "forma" odpowiada mojemu naprawdę wybrednemu apetytowi, ale też nie byłabym na tyle odważna, by całkowicie z niego zrezygnować. Wychodzę z założenia, że trzeba umieć nie jeść mięsa. Jeżeli ktoś umie, to niech praktykuje. Ja kieruję się jako taką, powiedzmy, równowagą i nie popadam w skrajności.
there's a ghost in my lungs and it sighs in my sleep
wraps itself around my tongue as it softly speaks
then it walks, then it walks with my legs

to fall...