•  

Autor Wątek: Makijaż dla faceta - tak czy nie?  (Przeczytany 11978 razy)

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #15 dnia: 19 Mar 2012, 09:43:19 »
Mówisz 'nie toleruję' jakbyś miał na to jakiś wpływ - dlaczego tak bardzo przeszkadza Ci to, co druga osoba robi ze SWOJĄ twarzą? To ich ciało, a te decyzje w żaden sposób nie wpływają na Ciebie.
Sposób, w jaki stylizują się inni ludzie nie służy temu, by przypodobać się jakimś przypadkowym przechodniom, kiedy robię sobie makijaż zupełnie nie interesuje mnie co pomyśli o nim jakiś koleś na ulicy. Mam totalnie gdzieś, czy "podkreśla moją kobiecość". To tylko i wyłącznie sprawa tego, jak chcę danego dnia wyglądać, sama dla siebie. Nie czuję obowiązku podnoszenia poziomu estetyki ludziom wokół.

Za każdym razem jak nadchodzą społeczne zmiany kulturowe, znajdą się osoby, które powiedzą coś w stylu 'co się dzieje z tym światem'. Sprawa akceptacji androgyniczności może i nie jest jeszcze taka oczywista, ale ludzie z czasem i tak stają się wobec niej bardziej tolerancyjni, bo w gruncie rzeczy nie mają wyboru, no i z czasem zdają sobie sprawę z tego, że nie da się zabronić samoekspresji. Co do różnic płciowych, oczywiście, że istnieją, ale zupełnie pomijasz kwestię genderu i androgyniczności. Płeć fizyczna, a płeć kulturowa/społeczna to dwie różne rzeczy, które w wielu wypadkach nie są takie same. Polecam google w tej kwestii, mogłabym o tym napisać esej.


Offline ladymanabu

  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 606
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #16 dnia: 19 Mar 2012, 10:57:24 »
Pod pojęciem "makijaż" skrywa się naprawdę wiele różnych obrazów. Osobiście bardzo lubię, gdy mężczyzna ma podkreślone czarną kredką oczy. To żaden makijaż. To jedynie podkreślenie. Jest kilku mężczyzn, których nie tylko bardzo cenię, ale którzy niesamowicie mi się podobają.
Są nimi między innymi Ville Valo, Johnny Deep czy Tuomas Holopainen.
A ponadto uważam, że nie mamy prawa ingerować w czyjeś życie do tego stopnia, aby wybierać mu kosmetyki czy ich zakazywać, no proszę Was.
« Ostatnia zmiana: 19 Mar 2012, 16:02:32 wysłana przez ladymanabu »
there's a ghost in my lungs and it sighs in my sleep
wraps itself around my tongue as it softly speaks
then it walks, then it walks with my legs

to fall...

Offline ziezior

  • Oat Biscuit
  • *
  • Wiadomości: 69
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Mar 2012, 11:05:40 »
Nie, nie - zupełnie nie rozumiesz tego, co chcę powiedzieć. Absolutnie mi nie przeszkadza, co ktoś robi ze swoją twarzą bo, jak słusznie zauważasz, to jego sprawa. Akurat ja na drugie imię mógłbym mieć "Tolerancyjny" ale zupełnie nie o tym mowa.

Mówiąc 'nie toleruję' mam na myśli, że mi się to nie podoba i nie pałam jakąś szczególną chęcią np. do zawierania znajomości z taką osobą czy też rozmowy z nią. Albo cokolwiek. Nie myślę o 'nie toleruję' w znaczeniu gardzę, zwalczam czy coś w tym stylu bo nie o to chodzi. Naprawdę, zupełnie mi to nie przeszkadza - ktoś może lubić się malować, jak inny jeść zupę pomidorową i oboje cały czas są takimi samymi ludźmi. Tyle tylko, że zupę pomidorową lubię ja sam i w związku z tym mogę sobie z nim pogadać o rodzajach makaronu, albo czy ryż też pasuje a nawet przyłączyć się do wspólnego jedzenia. Takie samo prawo ma ktoś się malować jak ja twierdzić, że to bez sensu. I nic nikomu do tego, prawda? Nikogo nie atakuję za to - parafrazując Ciebie, to moje poglądy a te w żaden sposób nie wpływają na Ciebie ani na nikogo innego. Czy teraz rozumiesz, co mam na myśli?

Ja sam 'stylizuję się' tak jak mi się podoba i nikomu nic do tego dlatego też nie mam nic przeciwko innym ludziom, jeśli robią z siebie cokolwiek. Nawet jeśli mi się to nie podoba - bo może, niby czemu nie? - to nikomu nic nie zabraniam. Mogę mu w twarz powiedzieć, że moim zdaniem (podkreślam, MOIM ZDANIEM) wygląda źle, niemęsko czy cokolwiek - i to nie dlatego, żeby komuś dogryźć, poniżyć, obrazić czy zaatakować. Ale dlatego, że tak uważam i że mam prawo wyrażać swoje zdanie. A Wy tutaj odbieracie moje wypowiedzi jakbym chciał Wam zabić kota i zjeść go popijając Waszą krwią ;) Nie tędy droga, nie na tym polega tolerancja żeby mówić, że 'róbta co chceta' i nikomu nic do tego. Ale chodzi właśnie o to, żeby mieć własne zdanie ale szanować też zdanie innych. Jasne?

Co do Twojego ostatniego akapitu - nic nie pomijam, tylko jest to zjawisko na tyle małe, że nawet nie warte wspominania. Na świecie jest 7 miliardów ludzi i nie sądzę, żeby był jakikolwiek cały procent, ba, promil nawet, tych, których to dotyczy. Jeśli masz jakieś dane temu przeczące, przedstaw je, chętnie posłucham. Generalnie oczywiście w pewnych przypadkach zdarza się, że faktycznie płeć 'fizyczna' nie odpowiada płci 'mentalnej' ale jest XXI wiek, medycyna sobie łatwo z tym radzi. Jeśli ktoś faktycznie urodził się z nie tym sprzętem, co trzeba, dobry chirurg może to raz dwa zmienić. A to całe gadanie o 'genderze' i 'androgyniczności' to kwestia mody raczej niż sprawa naukowa.

Jeśli masz chęć to czekam na ten esej, z wielką przyjemnością przeczytam ;) I chętnie przedyskutuję ;)

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Mar 2012, 15:13:03 »
Gender to poważna dziedzina między innymi psychologii i nie nazwałabym jej modą.

Osobiście jestem zwolenniczką faktu, ze w większości warunkuje nas społeczeństwo. To znaczy, fakt, ze mężczyźni o siebie nie dbają - nie wyrównują cery pudrem, nie farbują siwych włosów, nie regulują brwi - to kwestia CZYSTO KULTUROWA i nikt mi nie wmówi, że nie. Makijaż nie ma nawet najmniejszego związku z biologicznymi różnicami między mężczyznami i kobietami. To kwestia dbania o siebie, w której niestety kobiety odnajdują się lepiej. Mężczyźni nie robią nic ze swoim wyglądem, bo społeczeństwo wmawia im, ze to "niemęskie". A cóż to tak na prawdę znaczy?  I dlaczego ma być obelgą czy też wadą? Moim zdaniem facet, który stara się zrobić na mnie dobre wrażenie czystym ciałem, fajnym ubraniem i schludnym, ładnym wyglądem twarzy punktuje w kosmos ponad takiego, co to jest spocony i przy tym taki męski. Tak, operuję tutaj skrajnościami, ale mam wrażenie, że skrajności lepiej oddają to, co chcę przekazać. A chodzi mi o to, że makijaż czy w ogóle wygląd związany z modą nie ma ŻADNEGO znaczenia w ocenie "jakości" człowieka. Wygląd na prawdę jest sprawą drugorzędną, która może świetnie pomóc w ocenie całości wrażenia.

Jeżeli mam wybór pomiędzy dwoma kolesiami o fajnym poczuciu humoru i miłym usposobieniu, ale numer 1 śmierdzi i się nie myje, a numer dwa korzysta z podkładu i ma pasemka, to sorry, ale zdecydowanie wybiorę się do łóżka z numerem 2. Przynajmniej wiem, że się stara, że zależy mu na zrobieniu na mnie dobrego wrażenia. Że nie jestem jedyną, która spędziła pół godziny w łazience na depilacji i makijażu.
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Mar 2012, 17:41:29 »
ziezior, popieram w całej rozciągłości :)

Kojot, dbanie o siebie to nie to samo, co malowanie się :) Lubię, kiedy facet o siebie dba - dezodorant, zadbany zarost czy jego brak, w razie jakichś problemów - dermatolog, ale makijaż - kredka do oczu, tusz, błyszczyki i inne wszelakie mazidła odpadają.

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #20 dnia: 19 Mar 2012, 17:51:52 »
Kojot, dzięki, to samo chciałam napisać w kwestiach genderu i kulturowych kwestii tego, jak dbają o siebie mężczyźni i kobiety.

Ziezior, okej, myślałam, że właśnie idziesz w kierunku gardzenia takimi osobami, Twój drugi post trochę rozjaśnił mi Twój stosunek do tych spraw. Totalnie nie zgadzam się jednak z przedostatnim akapitem - jak już napisała Kojot, gender absolutnie nie może być nazwany modą, jest o tym masa książek i nawet całe 'gender studies' na uniwersytetach. Na esej nie mam aktualnie czasu, ale jeśli Cię to interesuje ten temat, polecam ten artykuł.

Myślę, że warto też wspomnieć o tym, że nie chodzi tutaj o to, co się komu podoba, a co nie (to tak do posta Patyczka). Oczywiście, że możesz uznać coś za bardziej lub mniej atrakcyjne, chodzi bardziej o obojętność i nie 'czepanie się' osób, które jednak lubią makijaż, niezależnie od płci. To tak, jakbym powiedziała, że nie podobają mi się włosy obcięte na jeża - przecież nie będę wytykać palcami każdej napotkanej osoby z tą fryzurą, po prostu nie uznam jej za atrakcyjną i tyle.
« Ostatnia zmiana: 19 Mar 2012, 17:56:02 wysłana przez whatewa »

Offline LadyPantera

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1742
  • Lady Pantera spreads the plague!
    • youtube.com
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #21 dnia: 19 Mar 2012, 22:37:48 »
Ja jestem na tak!
Jeżeli pan czuje się w tym dobrze... lubie zadbanych mężczyzn, czasem podkład ukrywa to i owo, nic z umiarem nie szkodzi. A z panów malujących się ani Bill, ani Adam (brrr!) tylko TEN!
http://cdn.new.buzznet.com/assets/imgx/1/1/4/3/9/0/7/1/orig-11439071.jpg

Offline ziezior

  • Oat Biscuit
  • *
  • Wiadomości: 69
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #22 dnia: 20 Mar 2012, 00:16:32 »
Kojot - odnośnie 'genderu' nie zgadzam się z Twoim zdaniem, będziemy musieli to później przedyskutować. Nie teraz bo właśnie się kładę spać żeby jutro nie zaspać na autobus do Warszawy ;) Tylko jedno słówko odnośnie dbania o siebie - nienawidzę ludzi, którzy o siebie nie dbają (nieważne, jakiej płci są). Sam wiem, do czego służy mydło czy maszynka do golenia więc nie będę się tutaj nad tematem szerzej rozwodził. Ale chyba mylisz dbanie o siebie z hmm... nazwijmy to modyfikowaniem siebie, na potrzeby dyskusji. Nie uważam wcale, żeby moje niewyregulowane brwi były w czymkolwiek gorsze od wyregulowanych, skoro twarz mam umytą i w ogóle. Moim zdaniem naturalne wyglądają milion razy lepiej a 'poprawianie' tego tylko sytuację pogarsza. I to właśnie kulturowo jest narzucone, że to niby wygląda lepiej.

Patyczek - popieram ;)

Whatewa - skoro to samo chciałaś napisać w kwestii genderu to tak samo się nie zgadzam ;) Podyskutujemy o tym z całą pewnością ;) Ale cieszę się, że moje wyjaśnienia do Ciebie przemówiły, mam nadzieję, że dzięki nim nie jestem już takim seksistowskim potworem, za jakiego mnie uważałyście ;) A na serio - w ostatnim akapicie masz w 100% rację, ja na przykład nie uważam mężczyzn używających makijażu za atrakcyjnych (jakkolwiek to brzmi). A jeśli będziesz mieć ochotę to o reszcie też podyskutujemy.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #23 dnia: 25 Cze 2012, 22:37:06 »
Ja się wychowałem na gangsterskich filmach gdzie widziałem jak poważny mężczyzna w smokingu i z cygarem w ustach robił wrażenie na eleganckiej kobiecie. Tacy ludzie robili wrażenie również na mnie. Żaden facet, przed którym czuje się jakikolwiek respekt nie traci czasu na malowanie twarzy. No a Bill Kaluitz, czy Michał Szpak to już na pewno do takich nie należą.
Osobiście nie widzę żadnego konkretnego powodu dla którego miałbym malować sobie oczy lub paznokcie i wyjść tak później na ulicę. Absolutnie żadnego.

Zostańmy przyjaciółmi @_@
Co do genderu zgadzam się z Kojotem, natomiast jest mi to obojętne. Mój facet ma być umyty, zadbany, jak się ufajda przy obiedzie - tragedii nie ma, przebierze się, może używać kremów jak potrzebuje, perfum (męskie perfumy...<3) ale wara mi od mazideł. Ja zupełnie poddaję się temu podziałowi i ja w tym związku jestem od malowania się (chociaż jedynie wyrównuję koloryt + podkreślam rzęsy, papużki z siebie nie zrobię bo to nieeleganckie i nie pasuje do mojej wizji eleganckiej kobiety z klasą - mój niedościgniony ideał).
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Rain

  • SnowStorm Burning
  • ****
  • Wiadomości: 714
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #24 dnia: 25 Cze 2012, 23:35:01 »
Zostańmy przyjaciółmi @_@

Heh, spoko. Nie znam prawie nikogo w Warszawie więc chętnie się z kimś zaprzyjaźnię ^^

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #25 dnia: 25 Cze 2012, 23:38:26 »
Offtopic: to przyjdź na spotkanie w środę :)

*po sprawdzeniu* o, na ten temat się jeszcze nie wypowiadałam...hmmm...

Powiem tak: nie przeszkadzają mi umalowani faceci zbytnio ale sama nie chciałabym z takim być. Nie dopuszczam do siebie myśli, ze mój facet miałby się więcej malować ode mnie, nie zniosłabym tego.
A tak to jeśli do jakiegoś faceta to pasuje i nie przesadza z tym...to jak chce ;)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Shinobuu

  • BlueBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 194
    • http://www.facebook.com/cosplay.shinobuu
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #26 dnia: 25 Cze 2012, 23:54:11 »
Czytając ten wątek przypomniała mi się historyjka z moich czasów podstawówkowych.
Shinobuu wchodzi do pokoju dziewczyny, którą jej przedstawiono i widzi na ścianie plakat Pana z Tokio Hotel w wersji na jeża, a koło niego w wersji długie włosy plus makijaż.
Patrzy i zadaje pytanie: "Ok, ten pierwszy to jest Bill, a ta druga osoba to jego dziewczyna tak?"

Więc w sumie jeśli jakiegoś faceta nie pomylę z dziewczyną to niech się malują, mnie osobiście to nie przekonuje ale każdy ma swoje gusta. Niektórym faktycznie może to pasować, co nie zmienia faktu, że wolę eleganckich panów w cylindrach (jakiś chyba schiz nt. XIX wieku/ za dużo polskiego...).

Offline Rain

  • SnowStorm Burning
  • ****
  • Wiadomości: 714
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #27 dnia: 25 Cze 2012, 23:58:27 »
Offtopic: to przyjdź na spotkanie w środę :)

W czwartek dopiero się wprowadzę ;d

Offline Adiee

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4336
    • Tumblr
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #28 dnia: 25 Cze 2012, 23:58:45 »
Czarna kredka czy czarny cień może być, ale nie pełny makijaż. Tacy nie bardzo mnie kręcą.

A co do Billa z Tokio Hotel.
Moja koleżanka kiedyś mnie w to chciała wkręcić. Oglądając jeden teledysk zastanawiałam się dlaczego wokalistka jest taka płaska xd

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Makijaż dla faceta - tak czy nie?
« Odpowiedź #29 dnia: 26 Cze 2012, 00:06:37 »
Offtopic: to przyjdź na spotkanie w środę :)

W czwartek dopiero się wprowadzę ;d
Cholera :(
Ale coś sie wymyśli, maybe next time ;)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett