•  

Autor Wątek: Stare, muzyczne projekty Emilki  (Przeczytany 1849 razy)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Stare, muzyczne projekty Emilki
« dnia: 30 Gru 2011, 01:07:03 »
The Jane Brooks Project



Jeszcze nie tak dawno temu, kobiety kompozytorki były traktowane tak samo, jak inne kobiety pracujące: skazane na wieczne podporządkowanie lub w ogóle nieistniejące. Jedną z takich kobiet była Jane Brooks, urodzona w 1922 roku w angielskim Somerset i wychowana w pogrążonej w wojnie Ameryce. Młoda panna Brooks była kompozytorka o nieporównywalnym stylu, elokwencji i dowcipie, choć nie wiadomo, czy jej kompozycje wyszły kiedykolwiek poza prywatne saloniki z przełomu lat 40 i 50. Na pewno nigdy nie zostały nagrane.

Lecz to się zmieniło na początku 2003 roku, kiedy grupa młodych Amerykanów wybrała się na wycieczkę do pobliskiego sklepu z antykami. Natknęli się tam na tom z pozaginanymi rogami, zawierające setki zapisów nutowych oraz kilka czarno-białych fotografii przepięknej kobiety. Zaintrygowani, rozpoczęli poszukiwania, zidentyfikowali kobietę, potwierdzili jej dziedzictwo i przywrócili nuty do przyzwoitego stanu. Narodził się The Jane Brooks Project.

Można wyczuć, że gdyby tylko piosenkom Jane Brook poświęcono tyle uwagi, co jej kolegom po fachu płci męskiej, z pewnością osiągnęły by status klasyków. The Jane Brooks Project postawił sobie za cel danie pannie Brooks należnego miejsca w historii. Krótko mówiąc, uczestnicy nagrywają teraz w studio pierwszy z wielu albumów Jane Brooks, zatytułowany oczywiście "The Jane Brooks Project, Volume 1".

*uwaga:  Powyższa historia, to tylko bajka dla waszej i naszej rozrywki. Tak naprawdę, piosenki Jane Brooks zostały napisane w stylu lat 40. przez Emilie Autumn. "Jane Brooks", to jedno z wielu alter ego EA.


Piosenki

Be Silent, Be Still (do porania tutaj)
Don?t Blame Me (do pobrania tutaj)
Gentlemen Aren?t Nice (ukazała się na płycie "Girls Just Wanna Have Fun/Bohemian Rhasody EP")

Convent



Cztery kobiety... cztery głosy... jeden duch. Wraz z wydaniem "Find Me A Man" Convent prezentuje  niezwykłe połączenie wielowarstwowych harmonii, elektroniki i  starodawnych ukrytych znaczeń by przekazać wiadomość o kobiecej mocy i sile. Dzięki średniowiecznej stylistyce, plemiennym rytmom i barwnym przedstawieniom album ten z pewnością spodoba się wielbicielom artystów New age, takich jak Enya czy Enigma. Elementem, który zaskoczy słuchaczy, jest natomiast przewijająca się przez ten album historia. Za pierwszym razem wydaje się łagodna, lecz może pokazać teorię naukową wyjaśniającą fenomen życia pozaziemskiego!

Piosenki:

Find Me A Man (ukazała się na płycie "A Bit O'This&That")

Ravensong



W 1997 roku osiemnastoletnia Emilie Autumn stworzyła zespół, który miał zmienić świat muzyki klasycznej. Nazwany na cześć jednego z jej strażników, złowieszczego czarnego ptaka mającego oko na wszystko, co się świeci, Ravensong trzyma się następujących idei: światowej klasy techniki, niemal nadprzyrodzonej wirtuozerii, przełomowo nowoczesnego podejścia do badań i wykonań muzyki renesansu i baroku, łączenia stylów i epok bez żadnych zakłóceń, bezwstydnie teatralnych występów na scenie i wiary, że mężczyzna nigdy nie jest bardziej ujmujący, niż kiedy nosi rajstopy.

Przez lata grupa szlifowała swoje umiejętności, zmagając się z nagrywaniem i udzielając się w innych projektach - włączając w to działalność Emilie Autumn jako solowej wokalistki i kompozytorki - lecz nigdy nie wydała pełnego albumu. Wreszcie, z pomocą Traitor Records, Ravensong wreszcie kończy poszukiwania niezbędne do nagrania debiutanckiej płyty "Ancient Grounds". Album - oparty na różnych "gruntach" (powtarzające się linie basu w staroświeckim stylu oraz oszałamiające improwizacje na ich temat) a także na teorii, że historia cyklicznie się powtarza - pozyska nowych fanów zarówno dla muzyki dawnej jak i dla klasycznych kompozycji panny Autumn. Zespół jest podekscytowany wizją dzielenia się swoją niezwykła wizją dawnej muzyki z publicznością i przyjmuje pogardę, którą (jak twierdzą) niechybnie obdarza ich krytycy. W rzeczy samej, panna Autumn, liderka i rzeczniczka zespołu, zapewnia, że "Ancient Grounds" nie będzie reklamowany jako "klasyczny" album. Zamiast tego, używa określenia "niesprecyzowany gatunek", by uniknąć celowania w konkretną publiczność i zniechęcania innej.


Piosenki:

"Ancient Grounds" (ukazała się na "A Bit O'This&That")

Opisy pochodzą ze strony fanowskiej Battered Rose. Pierwotnie był zamieszczone na stronie Emilie Autumn z 2003 roku.
« Ostatnia zmiana: 30 Gru 2011, 01:14:43 wysłana przez Ankh »
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Miya

  • Stocking And Curl
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Gru 2012, 11:24:31 »
Szkoda, że nie skończyła żadnego z nich. Szczególnie ciekawa jestem Conventu.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Sty 2013, 22:15:36 »


A ja jestem ciekawa tych dwóch piosenek, które kiedyś były dostępne na Taitor Records...
Swoją droga nie wiedziałam, ze Faces Like Mine też należały do Jane Brooks Project.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Sty 2013, 22:54:26 »
Mnie to tylko utwierdza w przekonaniu, że EA to produkt i kreacja artystyczna :P
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Sty 2013, 22:55:24 »
...
*milczenie pełne dezaprobaty*
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Sty 2013, 23:04:24 »
Ale to nic złego przecież XD Tak jak ktoś tłumaczył to jak Harry Potter, daje tyle samo radości o ile nie więcej co jakby był prawdziwy :3
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Sty 2013, 23:06:32 »
Nie, to jest odmawianie prawdziwej osobie prawa do bycia wiarygodną, bo lubi wymyślać różne niezwykłe historie. To tak jakby J.K. Rowling została zgwałcona, opisała to w książce i wszyscy by tylko mówili "oh, co za wspaniała fikcja i jakaż pouczająca". (Sorry za posłużenie się nazwiskiem Rowling, to tak a propos tego Harry'ego Pottera)
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Sty 2013, 23:24:59 »
"bycia wiarygodną, bo lubi wymyślać różne niezwykłe historie." - trochę mi się to kłóci, generalnie taka osoba na ogół jest mniej wiarygodna, jeśli wszystko co mówi - i prawda i fikcja - przybierają tą samą formę :P Co innego też opisać gwałt w książce a co innego zrobić show na tej podstawie. Dla mnie po prostu ta postać jest wykreowana i przesadzona, nie mówię, że WSZYSTKO co ona "opowiada" jest nieprawdą.
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Sty 2013, 23:50:16 »
A ja myślę, że takie wnioski to jedna z konsekwencji napisania książki w stylu Roman ? clef. Pisząc autobiografię z fikcyjnymi elementami w pewnym momencie granica się zaciera i ogólna pula wydarzeń zdaje się być prawdziwa, albo fikcyjna. A biorąc pod uwagę to, że połowa z nich dzieje się w ogóle w innej epoce, a wersja scenowo-muzyczna nie ma widocznej 'granicy' między fikcją a biografią, naturalne jest to, że całość nie jest na tyle prawdopodobna, żeby została uznana za realną. Jasne, że część z niej ma źródło w prawdziwych wydarzeniach, ale myśląc o EA jako postaci występującej na scenie (na dodatek w tak teatralnym stylu), biorę pod uwagę zarówno jej płyty, jak i książkę i wychodzi z tego postać, która zapewne ma wiele wspólnego z Emilką prywatnie, ale zawiera też niezaprzeczalnie wykreowane elementy. Aka jej kreacja artystyczna. I wcale nie uważam, żeby to zaprzeczało jej wiarygodności. :)

(Mam nadzieję, że to co napisałam ma w ogóle jakiś sens, sesja mnie zabija XD)
« Ostatnia zmiana: 16 Sty 2013, 23:51:58 wysłana przez whatewa »

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Sty 2013, 23:57:14 »
O, Ewa, napisałaś to co myślę trafniej ode mnie xD
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Sty 2013, 00:02:12 »
Mwahaha! To właśnie robi ze mną wkuwanie poetyki, właśnie robiłam notatki z roman a clef i mnie natchnęło. :D

A żeby było choć trochę w temacie: czy tylko ja uważam, że grafika z The Jane Brooks Project jest totalnie koszmarna w każdy możliwy sposób? Szczególnie zdjęcie i niepasujący glow effect pod tekstem...brr

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Stare, muzyczne projekty Emilki
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Sty 2013, 17:30:17 »
No dobra, to co innego. Ale mimo wszystko pierwszy post ma ZUPEŁNIE inne konotacje dla mnie, takie bardziej hejterskie (tak wiem, nie o to chodziło, mamy wyjaśnione ;) poczytaj kiedyś sobie na Internecie w jakich okolicznościach padały podobne stwierdzenia...albo lepiej nie, szkoda nerwów :P)

Ewa, na czcionkach się nie znam, ale zdjęcie faktycznie brzydkie. Za to to z Ravensong... kocham <3
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett