•  

Autor Wątek: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać  (Przeczytany 2330 razy)

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Paź 2014, 23:43:26 »
"People buy organic because they think it's better for the environment; it's not. It's safer; it's not. It tastes better; it doesn't. It's more nutritious; it isn't. And these are all misconceptions that have been deliberately promoted -- according to these authors -- by organic farmers and organic proponents despite the fact that scientific evidence doesn't support any of these claims."

http://www.realclearscience.com/blog/2014/06/the_biggest_myth_about_organic_farming.html

W artykule został poruszony całkiem ważny temat - ludzie łatwo uzależniają się od haseł "naturalne", "organiczne", "bez sztucznych substancji", "bez słodzików"... Tymczasem, jak pisałam w poprzednich postach - niekoniecznie owoce czy warzywa z bazarku są zdrowsze i mniej pryskane od tych supermarketowych, a syntetycznie uzyskane substancje tak strasznie okropne w porównaniu do naturalnych. Co sądzicie?

Offline Wookia

  • Vegan Cookie
  • *
  • Wiadomości: 78
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Paź 2014, 00:08:31 »
Pierwszy post na forum :)
Dwie super wazne kwestie.
Po pierwsze primo jaka jest srednia zycia ludzi z krajow jedzacych przetworzona zywnosc i chemie a jaka byla lub nadal jest w krajach w ktorych ludzie zyja w zgodzie z natura. Jasne medycyna ma ogromny wplyw na dlugosc zycia tylko po co sobie czegos odmawiac skoro i tak bede zdrowszy niz jakis ktos kto sam sobie to wszystko robi.
Po drugie primo :P chemiczne nawozy i ulepszacze sa duzo lepiej przebadane niz te naturalne i czesto mniej szkodliwe. Polecam artykul z wiedza i zycie z przed jakiegos roku.

Bedzie wiecej tych primo jednak.
Trzecie primo. Na czysto naturalnym zywieniu dawno bysmy umarli z glodu bo zwyczajnie zabraklo by nam mocy przerobowej i miejsca.
Po czwarte primo. Ktos cos wspomnial o soli. O ile sol ma nadal wzor NaCl to jest tak samo zdrowa/niezdrowa. Niezaleznie czy z fabryki czy z kopalni. Zwyczajnie np. Taka morska jest sobie Jodowana ale ta z fabryki nie dziala jakosbbardziej szkodliwie.

Mam nadzieje ze nie ma za wielu literowek. Nigdy nie pisalem czegos tak dlugiego na telefonie ;)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Paź 2014, 02:25:24 »
Ja uważam, że we wszystkim należy znaleźć jakiś złoty środek i do wszystkiego podchodzić ze sceptycyzmem. I przede wszystkim dociekać ^_^ Jako żywieniowiec mogę się wypowiedzieć konkretnie a propos pożywienia i suplementów czy leków - obydwie strony, zarówno krzyczące "naturalne jest lepsze" jak i "wcale nie" mają rację i jej nie mają, zależy o czym mówią. Więc ani opowiadanie się po jednej ani po drugiej stronie nie jest sensowne jeśli sprawa nie dotyczy konkretnej rzeczy. Przykłady?

Na mojej top 10 liście robienia z ludzi debili jest reklama, którą słyszałam w radiu kilka miesięcy temu: "NASZ MAGNEZ JEST DLA MĘŻCZYZN (!) I JEST NATURALNY (!!!!) WIĘC JEST LEPSZY (!!!!!!!!) NIŻ INNE MAGNEZY" - Mg to Mg. Pozyskiwany naturalnie czy też nie. Wtf.

"Ta witamina C jest lepsza bo jest naturalna" - Prawda po części. Do niedawna był problem z witaminą C taki, że przy syntezowaniu jej powstawały 2 izomery: kwas L-askorbinowy i D-askorbinowy. Ten pierwszy to nasza zbawienna i życiodajna witamina C, natomiast ten 2 nie posiada żadnych benefitów zdrowotnych, wręcz gdzieś kiedyś czytałam, że szkodzi zdrowiu i przy długotrwałym stosowaniu czyni sporo zua. Natomiast jest procedura chemiczna, która zamienia izomer D na L i w tej chwili bez problemu uzyskuje się 100% kwasu L-askorbinowego. Taka witamina pozyskana sztucznie ma same plusy w stosowaniu. Nie ma znaczenia w takiej sytuacji czy została wyekstrahowana z roślin (co je niszczy, jak łatwo się domyślić) czy też uzyskana sztucznie.

Cytuj
Jasne medycyna ma ogromny wplyw na dlugosc zycia tylko po co sobie czegos odmawiac skoro i tak bede zdrowszy niz jakis ktos kto sam sobie to wszystko robi.
Nie, nie będziesz ^_^ Tam, gdzie ludzie żyją zupełnie odcięci od cywilizacji i hodują sobie swoje jedzenie sami to stamtąd właśnie pochodzą te przypadki 111-latków, którzy nie wiedzą co to znaczy choroba starcza. Nie mówię tu oczywiście o plemionach, które się wyżynają nawzajem, bo to oczywiste, że zabijanie z premedytacją skraca życie. *mądrość na dziś*
Do tego długość życia nie ma nic wspólnego z jakością, sorry, ale jak mam żyć na przeciętnej diecie z przeciętnym zdrowiem jak przeciętny staruszek... To w wieku 50 lat popełnię samobójstwo, bo dożycie do 90-tki po prostu nie będzie w ogóle radosną wizją, egzystować jak wrak człowieka karmiony lekami, od wizyty do wizyty u lekarza. Jedzenie jest coraz bardziej przetworzone i coraz bardziej sztuczne, a ludzie po prostu nie zdążyli się jeszcze do tego fizycznie przystosować, przez co mamy to co następuje: młodzi ludzie biorą tyle samo leków co starzy i są równie jak nie bardziej schorowani.

Cytuj
Po czwarte primo. Ktos cos wspomnial o soli. O ile sol ma nadal wzor NaCl to jest tak samo zdrowa/niezdrowa. Niezaleznie czy z fabryki czy z kopalni. Zwyczajnie np. Taka morska jest sobie Jodowana ale ta z fabryki nie dziala jakosbbardziej szkodliwie.
Excuse me, but you're wrong. Akurat w tym przypadku wzór nie jest wytłumaczeniem tak jak przy witaminie C, bo ewidentnie nie znasz działania soli, mimo, że znasz ten konkretny wzór.
Po pierwsze: Soli jest wiele. Kto miał chemię w gimnazjum to wie. Siarczan magnezu, chlorek magnezu... To też są sole. Jak już mówisz o NaCl to wiedz, że poza tym, że jest takim super cudownym źródłem chloru i sodu to jest de facto rozpoznawany przez organizm jako trucizna i aby się jej pozbyć organizm zużywa wszystko co może - minerały, witaminy, itp. Więc sól robi ta na prawdę więcej złego niż dobrego.
http://www.ukrytaprawda.com/trucizna-naszych-czasow-sol-kuchenna/ Nie jest to może praca naukowa, ale artykuł zgadza się z wiedzą, którą przyswoiłam do tej pory na studiach, a mówi się u nas o tym bardzo dużo :P Polecam przeczytać. (no i nazwa strony zabija, nie? trudne sprawy XD)

Podobnie rzecz ma się z cukrem - rafinowana sacharoza to już nawet nie trucizna tylko neurotoksyna. Polecam doczytać, nawet na forum tutaj już gdzieś wrzucałam takie info.

A to o czym piszesz z wiedzy i życia może mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości, natomiast nie w przypadku sztucznych nawozów.
http://www.eioba.pl/a/1obc/dodatki-do-zywnosci-czyli-o-tym-czym-sie-trujemy
Sporo ludzi wzbrania się przed wszelkimi "E" ale prawda jest taka, że to co ma swój symbol E zostało w istocie przebadane. Problemem jest to, że ludzie nie czytają etykiet, nie interesują się co to jest za E to które kupują, a nawet jak już się dowiedzą to nie czają o co chodzi ani jaką to ma funkcję. Problem jest np. w tym, że taka sól czy cukier nie są przebadane i nie mają swojego E, przez co prawo nie zabrania nikomu stosowania zabójczych dawek soli np. przy produkcji wędlin. Producenci skupują chemiczne odchody w postaci NaCl i traktują to jako konserwant, przy czym solanka musi mieć stężenie na prawdę bardzo konkretne żeby wykazać działanie bakteriostatyczne (a co dopiero -bójcze) i tak dalej.

Co do "eko to zło i mit" - To nie do końca tak jest, że faktycznie ktoś powiedział, że eko jest lepsze ze środowiska naukowego. Ludzie sobie już dopowiedzieli resztę, bo jak się słucha tylko haseł i frazesów i nie docieka się skąd co się wzięło tylko przyjmuje się za prawdę objawioną wszystko co się usłyszy to potem dziwne kwiatki wychodzą kiedy ktoś żąda wyjaśnienia od tego mesjasza dobrej nowiny. Z produktami eko też się tak stało, produkty eko są lepsze, ponieważ są bardziej kontrolowane przez konsumenta bezpośredniego. Możemy iść do lokalnego farmera i zobaczyć jak wyglądają rośliny, z których będziemy jeść owoce, albo zobaczyć jak żyją kury, których jaja będziemy spożywać. Możemy go zapytać o to czego używa do opieki nad owymi roślinami.
Większość produktów żywnościowych produkowanych na skalę przemysłową jest gorsza niż te produkowane lokalnie. Jeśli chodzi o nawozy to historia jest np. taka, że lokalny farmer nie wpadnie na to żeby usunąć roślinom bakteryjnej warstwy przy korzeniach aby szybciej wpajać w nią "cudowne chemikalia", które mają jej zapewnić zdrowy i piękny wygląd oraz brak jakichkolwiek chorób czy robactw, farmer po prostu wyrwie albo zacznie leczyć roślinę, która jest chora, będzie próbował zapobiec chorowaniu, bo na tym straci, ale nie zrobi tego w aż tak głupi sposób jak wielki producent. Bakterie w glebie pomagają roślinie rozłożyć ciężkie sole do ich przyswajalnej i niegroźnej formy, szczególnie związki azotowe. Jeśli roślina nie jest w stanie ich rozłożyć (a bez bakterii nie jest) to kumulują się one w niej, a potem człowiek to spożywa. I bum, również nie jest w stanie tego rozłożyć. (Co najlepsze - Unia Europejska do tego dopuszcza ^_^ Bo przecież tak fajnie i tak tanio wychodzi, producenci nawozów zarobią, zakłady produkcyjne zarobią, wszyscy zarobią! Nawet lekarze! A my konsumenci możemy wydawać pieniądze, w końcu po to żyjemy!)

Największe znaczenie imo "eko"-wości produktów mają produkty zwierzęce. Sorry ale wyobraźmy sobie, że jesteśmy kanibalami. Kogo chcecie zjeść, 5 przemielonych więźniów obozu koncentracyjnego, bo taniej czy jednak wolicie zainwestować w dorodnego sportsmena, który jadł zdrowo a nie żadne świństwa? Wystarczy obejrzeć film jak wyglądają rzeźnie, żadne reklamy danone nie zaczarują rzeczywistości.

A propos też bycia "eko" w przypadku ryb: Fun fact. Gdy ryby na wolności są łowione w celu spożycia każda z ryb jest badana na obecność ciężkich pierwiastków i szkodliwych substancji. Zastanawialiście się kiedyś co się dzieje gdy jakaś ryba ma tego za dużo i przekracza normy? Bo po co komu taką wrzucać z powrotem do morza, żeby znowu ją potem złowić? Nie, takie rybki się przemiela i przerabia na żarcie dla zwierząt i.... ryb. Ryby hodowane na ubój spożywają karmę z ryb, które nie nadawały się do spożycia przez swoją toksyczność :D Czy to nie paranoja?

Na naszych  talerzach ląduje po prostu najczęściej śmietnik, "eko" często symbolizuje również po prostu nie wspierania mainstreamowych producentów, którzy nie przyczyniają się do polepszenia sytuacji gospodarczej, zdrowotnej ani ekologicznej.

Tyle mam do powiedzenia na ten temat, że aż nie wiem czy powiedziałam to co chciałam powiedzieć i wyszedł z tego jeden wielki chaos ;-;
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Wookia

  • Vegan Cookie
  • *
  • Wiadomości: 78
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Paź 2014, 07:48:30 »
Okej. Zgadzam sie z wiekszascia :) odnajde ten artykul o nawozach bo nie chce podawac jakos danych bez sprawdzenia.
Co do jedzenia a dlugosci zycia. Oczywiscie najlepiej byloby jesc wszystko bez chemii ale miec normalna opieke lekarska. Jesli jednak mialbym wybierac to ja bym chyba wybral nowoczesna medycyne a co za tym idzie smieciowe jedzenie, niz brak medycyny i dostep do naturalnego jedzenia. Tak jak mowilas, prawda lezy po srodku.

Co do soli to chodzilo mi tylko o to ze sol kuchenna nie zaleznie jak pozyskana ma wzor NaCl wiec nie wazne jak ja uzyskamy bedzie dla nas tak samo nie zdrowa/zdrowa(tu sie zgadzam ze nasz organizm nie najlepiej sobie z nia radzi). Ok naturalna moze miec w sobie cos dodatkowego(jodowana) ale sol jako sol pozostaje ta sama "trucizna"

Edit.
I jeszcze mala ciekawostka. Wiekszosc najstarszych ludzi swiata mieszka w krajach wysoko rozwinietych wiec chyba jednak dostep do medycyny ma jakies calkiem kluczowe znaczenie
« Ostatnia zmiana: 07 Paź 2014, 08:03:06 wysłana przez Wookia »

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Paź 2014, 15:47:13 »
Cytuj
Co do soli to chodzilo mi tylko o to ze sol kuchenna nie zaleznie jak pozyskana ma wzor NaCl wiec nie wazne jak ja uzyskamy bedzie dla nas tak samo nie zdrowa/zdrowa(tu sie zgadzam ze nasz organizm nie najlepiej sobie z nia radzi). Ok naturalna moze miec w sobie cos dodatkowego(jodowana) ale sol jako sol pozostaje ta sama "trucizna"

No właśnie nie, bo żeby pozbyć się soli lub ją zmetabolizować organizm zużywa własne zasoby niezbędnych substancji, a sól morska czy himalajska (która jest ekstra, polecam :D Jest różowa, pachnie pięknie i jest przepyszna) zawierają dużo więcej minerałów niż tylko NaCl dzięki czemu dużo bardziej pomaga niż szkodzi. Sól rafinowana to czysta NaCl, a wydobywana zawiera dużo więcej rzeczy.
Tak samo ma się to do słodzenia cukrem kuchennym a miodem - rafinowana sacharoza nie dość, że jest neurotoksyną to też wywołuje niedobory witamin i minerałów w organizmie z tego samego powodu, a miód oddaje zużywane składniki z nawiązką. Dlatego niektóre rzeczy pochodzenia naturalnego są lepsze :)

Podobnie to ma się z wodą, wyobrażasz sobie żeby ktoś pił czysty H2O, otrzymywany w wyniku wielu reakcji, często jako skutek uboczny, oraz nie posiadający żadnych elektrolitów? Ludzie by pomarli. I to w bardzo nieprzyjemny sposób. Dlatego kupujemy do picia wodę filtrowaną ale wydobywaną ze źródeł, a nie pakujemy H2O odpad chemiczny do butelek i nie sprzedajemy tego jako napój. Rzecz identycznie ma się z NaCl.
« Ostatnia zmiana: 07 Paź 2014, 19:37:43 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #20 dnia: 25 Paź 2014, 08:43:24 »
http://eatlocalgrown.com/article/12316-10-disturbing-reasons-why-sugar-is-bad-for-you.html?c=nsm A propos cukru, info w pigułce.

Łososia smażę normalnie na oleju rzepakowym

To był błąd. Olej rzepakowy jest bardzo zdrowy i tak dalej, tak jak większość olejów typu z oliwek, z nasion, itp. ale nie rafinowany. Trochę a propos poprzedniego posta, oleje rafinowane to straszne g*wno. Trzeba więc uważnie czytać skład, czy olej nadaje się do smażenia (to jest istotne, ponieważ oleje różnią się między sobą temperaturą dymienia, w której wytwarzany jest szkodliwy akryloamid i inne szkodliwe produkty reakcji Maillarda, dlatego olej z pestek winogron np. nie nadaje się do smażenia, ale kokosowy czy rzepakowy jak najbardziej) i czy jest rafinowany czy normalnie tłoczony na zimno, nieoczyszczony najlepiej z prawdziwych surowców.

W tej chwili mam ulubiony sposób przygotowywania łososia, mianowicie pieczenie w folii aluminiowej (tak, zuo, ale są pewne zua, które są na tyle mało szkodliwe, że je dopuszczam, folia w tym konkretnym przypadku) z cytryną i ulubionymi przyprawami, a następnie polewanie na świeżo przed zjedzeniem dodatkowo sokiem z cytryny żeby zawierała jakąś witaminę C (usunięcie z organizmu owego aluminium  + przyswajanie żelaza z łososia)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Paź 2014, 14:24:16 »
to w końcu co, ma być ten olej rafinowany, czy nie? Bo napisałaś info o olejach, ale jakoś nie ogarnęłam, czemu smażenie na tym oleju jest złe.
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #22 dnia: 25 Paź 2014, 14:32:47 »
Wybacz ^^ bo smazylam na rzepakowym kujawskim, a on jest rafinowany. Zdrowe oleje to te nierafinowane.
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Lis 2014, 22:17:07 »
Mam jeszcze jeden artykuł, który w gruncie rzeczy podsumowuje to, co wcześniej pisałam (włącznie z obrazkiem o bananie xD):
http://naukonauci.blog.polityka.pl/2014/11/19/mania-naturalnosci/

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #24 dnia: 20 Lis 2014, 18:13:46 »
Ja podzielam w zasadzie to co jest tu napisane. Kieruje sie działaniem danych dodatków do zywnosci (te z symbolem E) a nie samym faktem ich występowania. Np nie zabije mnie barwnik w postaci ekstraktu z czarnej marchwi ;)

Ale uważac mimo to trzeba, bo to, ze cos jest naturalne nie znaczy, ze jest mniej szkodliwe (syntetyczne żółcienie, które co najwyżej wywołają alergie vs kurkumina, która została powiązana z uszkodzeniem chromosomów).
Jak ludzie sie plują, ze cos jest pasteryzowane czy ze zawiera konserwanty, szczegolnie w przypadku mięsa, nie rozumiem tego, lepiej zjesc jalowy posiłek z dodatkami niż napotkać bakterie wydzielające jad kiełbasiany (zgon bez możliwości pomocy, jedna polska rodzina przywiozła sobie kiełbaski z Niemiec i znaleziono ich wszystkich martwych w domu).
Dlatego lubię sie udzielać, bo sa dodatki, które sa nawet korzystne dla zdrowia (wzbogacanie witaminami, wit E jako przeciwutleniacz, itp) a sa takie, które moga byc szkodliwe a ich jedyna zaleta to ekonomicznosc.
Co do przetworzonej zywnosci vs nieprzetworzonej - tutaj ludzie słusznie wybierają ta druga, bo ta pierwsza jest juz po prostu pasza a nie pozywieniem i nie mowie tu o szkodliwości tylko o braku substancji odżywczych. Np ile witamin bedzie w soku wyciskanym 100% jednodniowym, a ile w soku odtworzonym z koncentratu i pasteryzowanym? No nie da rady :D
« Ostatnia zmiana: 20 Lis 2014, 18:23:04 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Lut 2015, 14:33:12 »
Nigdy nie słyszałam takich informacji o pozostałych przyprawach, ale owszem, jak byłam w gimbazie to miałam kolegów, którzy uważali, że wciąganie gałki muszkatołowej to wspaniały pomysł xD

Offline SillyWyrm

  • Hibiscus Tea
  • ***
  • Wiadomości: 398
  • Generalnie
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #27 dnia: 05 Lut 2015, 16:12:52 »
Będę miał dłuższą chwilę to rozkminię o co chodzi. Chociaż przydałby mi się specjalista od kwestii żywienia. Ekhu ekhu.
I co ja robię tu?

Ostatni Smok Rzeczpospolitej Polskiej

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #28 dnia: 05 Lut 2015, 16:45:21 »
Znaczy większość tych informacji (na temat działania na receptory) ma sens, ale równie dobrze można powiedzieć to samo np o cukrach xD W sensie - w zasadzie większość rzeczy działa JAKOŚ na neuroprzekaźniki, ale tutaj to jest przedstawione jak jakaś teoria spiskowa. Pomijają gałkę, bo ona faktycznie takie działanie posiada, ale raczej bardziej podobne do trucizny, niż faktycznie substancji wartej takiego zainteresowania.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Szkodliwe substancje dodawane do jedzenia - na co uważać
« Odpowiedź #29 dnia: 05 Lut 2015, 23:52:40 »
^ this. Niewiele tego co jemy NIE działa na neuroprzekaźniki xD

Zasadniczo troche tez mozna to zdemonizować tak samo jak np sztuczne barwniki, niektóre faktycznie serwują downa i umieszcza sie nawet zapobiegawczo informacje, ze wpływa na aktywność psychofizyczna u dzieci, a połowa z nich w znacznej nadwyżce wywołałaby taki efekt, tylko ze nikt z nas nie zje takiej ilości nawet w ciagu całego swojego zycia pomnożonego razy 100, a co dopiero w pojedynczej dawce ^_^
 

Dla mnie to jest info z cyklu "z ogromnej ilości tej przyprawy dałoby sie wyekstrachowac troche tego".
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black