•  

Autor Wątek: Przeprowadzka  (Przeczytany 801 razy)

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Przeprowadzka
« dnia: 25 Sie 2014, 23:53:15 »
Jako że od dziś oficjalnie weszłam w tryb przeprowadzkowy, który potrwa co najmniej do połowy października, chciałabym się Was spytać - jakie odczucia wiążecie z przeprowadzką? Jakie jest Wasze doświadczenie ze zmianą miejsca zamieszkania i czy znacie może jakieś sposoby, żeby sobie lepiej z tym radzić?

Póki co przeczesuję swoje rzeczy i robię generalne porządki pozbywając się jak największej ilości zbędnych śmieci.  Nigdy wcześniej nie doświadczyłam przeprowadzki (przeprowadzek w dzieciństwie nie pamiętam zbyt dobrze, w każdym razie nie musiałam się martwić o swoje klamoty, ani o nowe dystanse) i nie wiem, jak to poukładać, żeby nie zrobił się z tego pogubiony chaos.

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Sie 2014, 10:17:47 »
Ja się przeprowadząłam do chłopaka to jedyne co brałam tu ubrania i część kosmetyków. Nic innego nie byłoby mi potrzebne :) Za to jak już jestem tu 7 lat to się duuużo nowych pierdół nagromadziło i tylko czekam aż może w przyszłym roku się przeprowadzimy i będę mogła się tego pozbyć (stare ciuchy w których juz nie chodzę, zeszyty i książki ze studiów, jakieś tony dupereli które nie s apotrzebne)
Being insane is part of my charm :)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Sie 2014, 12:15:36 »
No ja sie jako dziecko przeprowadzalam, najpierw od babci z Gdyni do mieszkania w Redzie, potem do większego mieszkania na tym samym osiedlu, a potem do Warszawy - tutaj protestowalam i zostałam przekupiona największym pokojem w mieszkaniu, potem z mieszkania do domu - najpierw sie cieszylam bo zobaczyłam dom w stanie deweloperskim, ale nie było tak dobrze, dom, ktory rodzice kupili był ciut mniejszy no i moj pokoj był mniejszy niż w mieszkaniu, tu było sporo płaczu i ogromny bol dupy. Poradziłam sobie z tym dość po swojemu - w ogole, tzn. "Z czasem mi przeszło". Dostałam koszatniczki na pocieszenie po tym jak krótko po przeprowadzce zdechł moj szczur i było jeszcze wiecej płaczu.

A jak sie przeprowadziłam z chłopakiem do mieszkania to nie było wiele zachodu, wzięłam ubrania, w których chodziłam, szczoteczke do zebow, dezodorant i szampon 2w1, pojechałam z tym do mieszkania - DONE, NAILED IT. Z czasem zwozilam jeszcze jakieś rzeczy, które chciałam zatrzymać, w mieszkaniu juz tez po 2 latach mam wiecej kosmetyków itp, zgromadziliśmy tez cała apteczke i w ogole. A reszta poszła do wywalenia, zostały tylko jakieś drogie rzeczy albo ponadczasowe typu zimowe kurtki moje, które zostały dla mojej siostry albo moje skrzypce, które po prostu leżą u rodzicow na dnie szafy i czekają na zbawienie, a wszystko inne wyleciało, bo w moim starym pokoju jest gabinet mojej mamy. I tyle :P
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Sie 2014, 22:29:03 »
To ja powiem, że wyprowadzam się do Redy i to dla mnie naprawdę koniec świata D:

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Sie 2014, 22:39:23 »
Ale koło Redy sie buduje duzo nowych rzeczy, osiedle jest ładne, duzo rzeczy jest na miejscu i w ogole... Duzo ludzi w jednym miejscu = okazja zeby kogoś poznać i mieć go na miejscu ^^
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Sie 2014, 23:33:45 »
Niee, mam na myśli tę część, gdzie naprawdę zaczyna się szczere pole...

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Sie 2014, 00:15:31 »
Ej ale spoko, bez korków do centrum Gdyni się z końca Redy jedzie 25min, to jeszcze nie takie zadupie :3 W Warszawie się ta to mówi "mieszkanie w okolicy centrum" :D
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3050
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Sie 2014, 00:50:26 »
Ja na razie przeprowadzałam się tylko raz, w wieku... chyba 13 lat? Trochę było mi smutno / nostalgicznie, ale aspekt pozbywania się wszystkich niepotrzebnych śmieci jest osom ^^

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Sie 2014, 01:01:21 »
Alice, mnie zajmie 10-15 minut dojście do przystanku autobusowego, później 15 minut autobusem i przesiadka i jazda jeszcze 25 minut do centrum Gdyni. Jednak nie za fajnie... To naprawdę nie będzie 25 minut z samej Redy, bo tyle zajmuje bez korków autobusowi z Rumi dojazd do centrum.

Ale nie o tym ten wątek ;_;

Patyczek - o tak, w sumie pozbywanie się tych śmieci jest świetne <3

Offline Biedronka

  • Earl Grey Tea
  • ***
  • Wiadomości: 456
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Sie 2014, 12:46:10 »
Alice, mnie zajmie 10-15 minut dojście do przystanku autobusowego, później 15 minut autobusem i przesiadka i jazda jeszcze 25 minut do centrum Gdyni. Jednak nie za fajnie... To naprawdę nie będzie 25 minut z samej Redy, bo tyle zajmuje bez korków autobusowi z Rumi dojazd do centrum.

I tak będziesz mieć lepszy dojazd niż ja do Wawy =D
Jeśli przeprowadzasz się na jakieś zadupie, gdzie jest las, łąki albo ogólnie trochę przyrody to wiedz, że to jest duży plus w porównaniu do mieszkania w mieście. Ja sobie bardzo chwalę las po drugiej stronie ulicy, to mi w pewnym sensie wynagradza męczące dojazdy.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5236
  • Type B Negative
    • insta :P
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Sie 2014, 12:55:17 »
Ja się przeprowadzałam wiele razy, jak byłam mała...ostatni raz w wieku 5 lat. Był to dla mnie dramat, bo musiałam zmienić przedszkole. :(

A obecnie czeka mnie przeprowadzka na drugi koniec świata, i mogę zabrać ze sobą tylko 23 kilo zwykłego bagażu plus podręczny...
SERCE MI KRWAWI.
Moje książki i płyty...moja kolekcja kubków, którą uwielbiam...mój komputer...wszystko to zostanie w Polsce...a ja nie będę mieć do tego dostępu przez rok...

Jeszcze nie wiem, co ze sobą zabiorę. Pewnie jak już zdecyduję, to skrobnę o tym na blogu (będę mogła tu wtedy wkleić link?) ale póki co jestem totalnie rozdarta.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Savathus

  • Pink & Covered in Glitter
  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 685
  • Sheriff of Emo Town
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Sie 2014, 13:18:45 »
Przeprowadzkę mam świeżo za sobą, uświadomiła mi jak bardzo potrzebuję do życia tysiąca różnych pierdół xD Ledwo się to wszystko zmieściło w samochodzie osobowym, wypchanym od podłogi po dach, a i tak jeszcze muszę przewieźć największą rzecz czyli sztalugi :'D

Offline Rain

  • SnowStorm Burning
  • ****
  • Wiadomości: 714
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Sie 2014, 17:01:01 »
i mogę zabrać ze sobą tylko 23 kilo zwykłego bagażu

Radzę wziać mniej, bo potem będziesz chciala przywieźć coś ze sobą i bedzie Ci potrzeby zapas miejsca. Przerabiałem podobny temat jak do USA leciałem na dłużej. Najlepiej nie brać kosmetykow, bo to waży najwięcej i sobie na miejscu kupić.

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Przeprowadzka
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Sie 2014, 21:22:43 »
Przeprowadzkę mam świeżo za sobą, uświadomiła mi jak bardzo potrzebuję do życia tysiąca różnych pierdół xD Ledwo się to wszystko zmieściło w samochodzie osobowym, wypchanym od podłogi po dach, a i tak jeszcze muszę przewieźć największą rzecz czyli sztalugi :'D

JAK TO SIĘ TAM ZMIEŚCIŁO