•  

Autor Wątek: sprzątanie po psach - dyskusja  (Przeczytany 1495 razy)

Offline LadyPantera

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1742
  • Lady Pantera spreads the plague!
    • youtube.com
Odp: sprzątanie po psach - dyskusja
« Odpowiedź #30 dnia: 14 Sie 2014, 18:31:59 »
Absolutnie i kategorycznie jestem za sprzątaniem po psie (fakt, psa nie mam). Po mojej Pradze ciężko przejść nie robiąc slalomu. Moim zdaniem taka czynność jak sprzątanie jest "wliczona" w posiadanie psów i są to śmieci jak inne. W ogóle jak się jeździ po świecie, to Polska, sorry, ale taka jest moja obserwacja, jest naprawdę brudnym krajem. Nie mówiąc już o tym, że wydaje mi sie, ze za granicą psów jest mniej. (ok, Paryż jest chyba wyjątkiem, takiego syfu to daewno nie widziałam i nie chcę też bardzo generalizować, bo wydaje mi się, że w Poznaniu na przykład jest czysto).
W ogóle suuuper temat do dyskusji, sezon ogórkowy taki wow

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: sprzątanie po psach - dyskusja
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Sie 2014, 17:37:50 »
Amsterdam też jest syfny, brudniejszy niż wszystkie miasta polski jakie widziałam :3
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline ItsTeaTime

  • Oat Biscuit
  • *
  • Wiadomości: 74
  • It's tea time!
Odp: sprzątanie po psach - dyskusja
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Sie 2014, 22:09:41 »
jestem za sprzątaniem. mieszkałęm na osiedlu gdzie blok stoi obok bloku, trawnik miał może z 40 cm. jak mi się zapomniało wyjść z psem i tak go cisnęło to tam się załatwił, od razy to sprzątałem bo ten trawniczek przylegał do czyjegoś ogródka. jak szedłem z nim na spacer do miasta to również sprzątałem, jak szedłęm na łąkę to nie zawracałem sobie tym głowy,m tak samo w lesie. potem mieszałem w berlinie, zawsze sprzątałem (poza lasem). teraz mieszkam w domku jednorodzinnym więc jak idę z nim na spacer to zazwyczaj jest już załątwiony w ogródku (gdzie również sprzatam bo jak idę przyciąć krzaki albo po prostu poczytać to nie chcę siedzieć wśród gówien. i mega mnie wkurza to jak idą idioci z psami i pozwalają się temu psu załątwić albo pod furtką, albo pod bramą wjazdową albo na trawniku przylegającym do płotu, no sory, jak to wygląda.. pomijak już fakt że jakoś trzeba dojść do skrzynki na listy a ciężko tam dojść jak cały trawnik jest zasrany. serio, niefajnie się sprząta po czyimś psie.