•  

Autor Wątek: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)  (Przeczytany 1863 razy)

Offline ItsTeaTime

  • Oat Biscuit
  • *
  • Wiadomości: 74
  • It's tea time!
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #15 dnia: 03 Lip 2014, 18:00:48 »
nie no, tak się tylko podzieliłem. wydaje mi się, że gdyby nie było dowodów to nikt by nie zarzucał jej odmładzania się, i te dwa lata na plusie faktycznie by pasowały, od dawna mówię że się postarzała, jednak pokazywanie się z bez tony mejkapu robi swoje (oczywiście biorę pod uwagę, że malowanie się w takim stopniu niszczy buzię :))
jeśli chodzi o "not crazy" to faktycznie podchodziłbym do tego sceptycznie, jej zachowanie w niektórych momentach faktycznie wskazuje na to że jest szurnięta (bez urazy, wiecie o co mi chodzi :)).
"ran away" - każdy ma swoje odchyły, więc wrażenia na mnie to nie robi.

to ona to napisała? ta laska jest ostro kopnięta, więc faktycznie to co jest tu napisane jest baaaaaaaaaaaardzo wątpliwe. :D chociaż nickname świetny <3 XD

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #16 dnia: 03 Lip 2014, 18:05:26 »
Znowu roztrząsanie tego tematu? Serio nie wiem, czemu to tak boli ludzi i skąd ta obsesja na punkcie dociekania "prawdy" na jej temat, omfg. Niech sobie mówi co chce, kreacja artystyczna i tak dalej. o.o Nie ogarniam, że to ciągle wzbudza takie emocje, srsly.

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #17 dnia: 03 Lip 2014, 18:18:41 »
No cóż, skoro mamusia nagle stwierdziła, ze doda sarkastyczny komentarz do zdjęć, to uznałam, że jest to warte wzmianki xD i przy okajzi zniszczyłam resztki złudzeń sceptyka :D
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline LadyPantera

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1742
  • Lady Pantera spreads the plague!
    • youtube.com
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #18 dnia: 03 Lip 2014, 18:51:49 »
hehe dobra. A mnie tak szczerze lekko kij obchodzi jej życie prywatne i historia rodzinna. Interesuje mnie jej twórczość i oficjalne wywiady, jakie udziala, bo tylko na ich podstawie można zbudować jakiś jej obraz. IMO dobrze, że nie świeci rodziną na prawo i lewo bo to jest strrefa bardzo prywatna i pozdro dla ludzi żyjących plotami i teoriami spiskowymi, by się hodowlą pszczół czy czymś zajęli...

Offline frea

  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1965
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #19 dnia: 03 Lip 2014, 20:15:17 »
ja też jestem szurnięta i co z tego :D
Only a few find the way; some don't recognize it when they do; some don't ever want to.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #20 dnia: 03 Lip 2014, 20:32:46 »
Mnie to przekonuje dlatego, ze takie wlasnie miałam przypuszczenia a propos Emilki :D szczegolnie po zobaczeniu tego Jane Brook project czy jak mu tam.

I lubię drążyć cudza przeszłość bo jestem ciekawa xD
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline ItsTeaTime

  • Oat Biscuit
  • *
  • Wiadomości: 74
  • It's tea time!
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #21 dnia: 03 Lip 2014, 20:43:03 »
ja też jestem szurnięta i co z tego :D
no nic przecież. XD

Offline LadyPantera

  • Anti-American Dream
  • *****
  • Wiadomości: 1742
  • Lady Pantera spreads the plague!
    • youtube.com
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #22 dnia: 03 Lip 2014, 23:18:22 »
Cytując moją polonistkę z gimnazjum... "Wszyscy są j*******i, wszyscy są p*********i" także luuuuzik

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Ravensong (bardzo wczesny Enchant)
« Odpowiedź #23 dnia: 04 Lip 2014, 13:15:16 »
Jak dla mnie równie bezsensowne jest traktowanie całości tej opowieści jako prawdy, jak i zaprzeczanie jej całkowicie. Trzeba by było być jej psychiatrą, żeby stwierdzić, w jakim stopniu jest zdrowa psychicznie, albo Jan, żeby wiedzieć, czy faktycznie uciekła z domu i zerwała wszelki kontakt.
(chociaż jeśli kogoś to interesuje, na http://asylumplaguedoctor.tumblr.com/biography jest całkiem niezły zbiór screenów - to bardziej wiarygodne, niż spekulacje psychofanów czy antyfanów)

Chociaż na miejscu jej matki też nie byłabym zadowolona z fikcyjnego spłonięcia, więc sarkastycznym komentarzom pod zdjęciami się nie dziwię. :)
« Ostatnia zmiana: 04 Lip 2014, 13:28:08 wysłana przez Patyczek »