•  

Autor Wątek: Kółko Pomocy Międzyludzkiej  (Przeczytany 3333 razy)

Offline Chocoleech

  • ChocoLeech
  • Queen Leech
  • The New Alive
  • *****
  • Wiadomości: 1829
  • CHOCOLEECH
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #60 dnia: 13 Cze 2016, 12:52:23 »
Hej, czy ktoś wie może, co zrobić ze stresem egzaminacyjnym (chodzi o ustne)? Ale takim mocnym, przez który w najlepszym razie wyrzucam z siebie niekompletne zdania, zanosząc się płaczem, nawet jak umiem na 95% ;/ . Mam tak, że nawet pół godziny przed egzaminem potrafię być super pewna swoich możliwości, ale zazwyczaj, gdy tylko znajdę się na korytarzu, na którym czekają zdający, mój mózg momentalnie przełącza się na tryb stresowania (pstryk!), a jak już to się stanie, mam bardzo bardzo mało kontroli nad sobą, nie ma mowy, żebym "tak po prostu" mówiła i robiła swoje, nie mogę się zupełnie na niczym skoncentrować. O skuteczności racjonalnych argumentów nie będę nawet wspominać, ale nawet ćwiczenia relaksacyjne, które działają, gdy odczuwam np. umiarkowany lęk, na nic się nie zdają. Ja wiem, że każdy się denerwuje, ale ja czuję, że mam może jakieś 5% kontroli nad sobą, a reszta to paskudne emocje :( .
Może sobie zapuść ulubioną muzykę przed na korytarzu i nie ściągaj słuchawek z uszu i poproś żeby ktoś ci powiedział jak cię zawołają? Wtedy do ostatniej chwili skupisz sie na czymś innym. Tez tak mam że ogolnie sie nie stresuje i nakręcam się dopiero tuż przed i jedyne co mi pomaga to że jak już wejdę gdzieś coś zdawać to wrzucam na luz, uśmiecham się i najpierw coś zażartuję albo złapię kontakt wzrokowy, jak skranę też czyjś uśmiech to od razu stres staje się mniejszy i potem jakoś juz idzie.
Being insane is part of my charm :)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #61 dnia: 13 Cze 2016, 13:05:53 »
Hej, czy ktoś wie może, co zrobić ze stresem egzaminacyjnym (chodzi o ustne)? Ale takim mocnym, przez który w najlepszym razie wyrzucam z siebie niekompletne zdania, zanosząc się płaczem, nawet jak umiem na 95% ;/ . Mam tak, że nawet pół godziny przed egzaminem potrafię być super pewna swoich możliwości, ale zazwyczaj, gdy tylko znajdę się na korytarzu, na którym czekają zdający, mój mózg momentalnie przełącza się na tryb stresowania (pstryk!), a jak już to się stanie, mam bardzo bardzo mało kontroli nad sobą, nie ma mowy, żebym "tak po prostu" mówiła i robiła swoje, nie mogę się zupełnie na niczym skoncentrować. O skuteczności racjonalnych argumentów nie będę nawet wspominać, ale nawet ćwiczenia relaksacyjne, które działają, gdy odczuwam np. umiarkowany lęk, na nic się nie zdają. Ja wiem, że każdy się denerwuje, ale ja czuję, że mam może jakieś 5% kontroli nad sobą, a reszta to paskudne emocje :( .
Jeśli masz przyjaznych profesorów (na niektórych kierunkach się tacy zdarzają!) to bym ich uprzedziła przed egzaminem, że masz taki problem i żeby hmmm dali ci czas na przemyślenie odpowiedzi już w czasie egzaminu, tak żeby zdjąć trochę presji.
A z czysto relaksacyjnych - oddychanie przeponą, najlepiej leżąc na plecach. Cały organizm sie wtedy rozluźnia, wada jest taka, że trochę przy tym można przysnąć ^_^
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #62 dnia: 13 Cze 2016, 13:25:16 »
+1 dla Ankh - profesorowie też ludzie, uprzedź ich, jeśli wydają się spoko.

Jeśli Twój lęk jest obezwładniający i bardzo negatywnie na Ciebie wpływa, to może warto byłoby wybrać się do psychologa? Sama chodziłam na terapię poznawczo-behawioralną na depresję i stany lękowe i bardzo mi to pomogło :)

Offline Jazzmin

  • Matcha Green Tea
  • ***
  • Wiadomości: 344
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #63 dnia: 13 Cze 2016, 14:08:27 »
Może sobie zapuść ulubioną muzykę przed na korytarzu i nie ściągaj słuchawek z uszu i poproś żeby ktoś ci powiedział jak cię zawołają? Wtedy do ostatniej chwili skupisz sie na czymś innym. Tez tak mam że ogolnie sie nie stresuje i nakręcam się dopiero tuż przed i jedyne co mi pomaga to że jak już wejdę gdzieś coś zdawać to wrzucam na luz, uśmiecham się i najpierw coś zażartuję albo złapię kontakt wzrokowy, jak skranę też czyjś uśmiech to od razu stres staje się mniejszy i potem jakoś juz idzie.
Na pewno muszę dokładniej pilnować tego pierwszego, chociaż zdarza mi się, że zaczyna mi się dopiero po wejściu do sali. Chciałabym potrafić wrzucić na luz ::) .
Jeśli masz przyjaznych profesorów (na niektórych kierunkach się tacy zdarzają!) to bym ich uprzedziła przed egzaminem, że masz taki problem i żeby hmmm dali ci czas na przemyślenie odpowiedzi już w czasie egzaminu, tak żeby zdjąć trochę presji.
A z czysto relaksacyjnych - oddychanie przeponą, najlepiej leżąc na plecach. Cały organizm sie wtedy rozluźnia, wada jest taka, że trochę przy tym można przysnąć ^_^
Większość ludzi na wydziale, i z roku, i z prowadzących, doskonale o tym wie xD (kiedyś nawet myślałam, że jestem attention whore, że się tak z tym obnoszę, ale hmmm, w sumie to by raczej nie miało sensu, skoro przecież inni ludzi mnie w takiej chwili kompletnie nie obchodzą) Kameralny kierunek. I nie tylko się zdarzają, ale w sumie WSZYSCY prowadzący jakich miałam w 2. semestrze (a w 1. z jednym wyjątkiem, ale to dlatego, że nigdy nie wchodziłam z nim w jakąkolwiek interakcję, w sumie ani na plus, ani na minus :P chociaż jednej koleżance mocno podpadł) są po prostu kochani. Wręcz sami wychodzą z inicjatywą, jeśli chodzi o pomaganie studentom.
Dzięki za pomysł, zobaczę, czy to cokolwiek pomoże.
W ogóle mam zamiar przejść jeszcze raz przez wszystkie relaksacyjne, jakie znam, więc przeponę też dołączę, i zobaczyć, czy aby na pewno nic nie działa, a nuż widelec się uda :) . Chociaż póki co zero sukcesów.
Jeśli Twój lęk jest obezwładniający i bardzo negatywnie na Ciebie wpływa, to może warto byłoby wybrać się do psychologa? Sama chodziłam na terapię poznawczo-behawioralną na depresję i stany lękowe i bardzo mi to pomogło :)
Hmm, nie mam jakichś koszmarnych doświadczeń z psychologami, ale szczerze powiedziawszy, też jakoś szczególnie mnie tam nie ciągnie, bo rozmowy z tymi dwiema paniami psycholog, u których bywałam (już jakiś czas temu w sumie), nic mi nie dały. Chciałabym mieć gwarancję, że u trzeciej poszłoby mi lepiej >.< .

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #64 dnia: 13 Cze 2016, 14:54:20 »
Usiąść w kącie i płakać. (mnie nie pomaga)

Mam nadzieję, że pomogłam : )

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #65 dnia: 13 Cze 2016, 23:04:14 »
Hmm, nie mam jakichś koszmarnych doświadczeń z psychologami, ale szczerze powiedziawszy, też jakoś szczególnie mnie tam nie ciągnie, bo rozmowy z tymi dwiema paniami psycholog, u których bywałam (już jakiś czas temu w sumie), nic mi nie dały. Chciałabym mieć gwarancję, że u trzeciej poszłoby mi lepiej >.< .
Polecam poszukać opinii w internecie :) Wiadomo, w każdej dziedzinie są dobrzy specjaliści i krzesła. Sama byłam bardzo sceptyczna (byłam pewna, że ktoś posadzi mnie na leżance i każe robić testy Rorschacha, a potem zacznie gadać jakieś bzdury), ale naprawdę pomogło. :)

Offline Jazzmin

  • Matcha Green Tea
  • ***
  • Wiadomości: 344
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #66 dnia: 15 Cze 2016, 09:13:24 »
Usiąść w kącie i płakać. (mnie nie pomaga)

Mam nadzieję, że pomogłam : )
Bardzo :) . A tak na serio, to współczuję i mam nadzieję, że w końcu jednak coś Ci pomoże.
Polecam poszukać opinii w internecie :) Wiadomo, w każdej dziedzinie są dobrzy specjaliści i krzesła. Sama byłam bardzo sceptyczna (byłam pewna, że ktoś posadzi mnie na leżance i każe robić testy Rorschacha, a potem zacznie gadać jakieś bzdury), ale naprawdę pomogło. :)
Dzięki za radę :)

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Kółko Pomocy Międzyludzkiej
« Odpowiedź #67 dnia: 19 Cze 2016, 11:17:52 »
Ad. psychologa to też zależy. Do tego, co ty masz pewnie szukasz rozwiązania dość szybkiego i chyba najlepszy byłby ktoś w orientacji poznawczo behawioralnej.
To się dzieje teraz. Armageddon.