•  

Autor Wątek: Makijażowy kącik porad  (Przeczytany 4575 razy)

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Maj 2014, 00:49:56 »
a ja lubię robić aż do wewnętrznego kącika! :D
Dokładnie jak mówi patycznek, z czasem będzie łatwiej. Pobaw się trochę z grubościami i zagięciami, żeby sprawdzić, co ci się najbardziej podoba. I jeszcze ja sama wolę coś takiego robić, że nie maluję na zamkniętym oku. Często wtedy nie dorysowuję kreski aż do rzęs, a to mnie bardzo drażni ^__^ No i kształt mi lepszy wychodzi, jak robię to na takim patrzącym trochę na ukos w dół oku. Możesz zobaczyć, czy ci też to pasuje ^^
Wydaje mi się też, że ludziom, którzy mniej rysują (tak na papierze, czy coś) jakoś łatwiej przychodzi posługiwanie się eyelinerem w mazaku; to tak z rozmów ze znajomymi ^^ Ale nie wiem, czy ty rysujesz, czy nie.

EDIT: ale w sumie patyczek ma zdolności plastyczne, a skoro lubi bardziej mazaki, to może nie ma zależności xD
« Ostatnia zmiana: 02 Maj 2014, 00:53:14 wysłana przez Kojot »
To się dzieje teraz. Armageddon.

Nico

  • Gość
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #31 dnia: 03 Maj 2014, 23:14:16 »
O, ja mam pytanie. Bo zawsze wszystkie podejścia do rysowania kresek na powiekach kończyły się u mnie marnym efektem... Jak pomalować tę skórę między rzęsami? Bo to strasznie głupio wygląda (przynajmniej na mnie) jak zostaje tam takie "łyse".

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #32 dnia: 04 Maj 2014, 00:39:21 »
Ja po prostu lekko podnoszę górną powiekę drugą ręką, tak jak tutaj:

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #33 dnia: 04 Maj 2014, 14:15:31 »
Ja bym nie podnosiła powieki za rzęsy ooo: Lepiej chyba patrzeć w dół i podciągać oko za skórę?
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline whatewa

  • Mad Girl
  • The Striped Stocking Society
  • ****
  • Wiadomości: 2871
  • i am a leaf on the wind, watch how i soar
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #34 dnia: 04 Maj 2014, 16:33:18 »
^ ja akurat nie podnoszę za rzęsy, rzeczywiście dość dziwnie jest to na tej fotce pokazane. Ale generalnie od góry, tyle że za skórę.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #35 dnia: 13 Cze 2014, 02:05:27 »
Na multicolors.tumblr.com Johanna wstawiła filmik jak łatwo szybko i przyjemnie za pomocą brązowej kreski przedłużyć sobie wewnętrzne kąciki oczu, co moim zdaniem wyglada ekstra i bardzo powiększa oczy :)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #36 dnia: 13 Cze 2014, 11:46:58 »
Omg, właśnie sobie uświadomiłam, jakim błogosławieństwem są moje permanentne kreski pod względem braku konieczności tightlinowania oczu :D

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #37 dnia: 13 Cze 2014, 15:53:18 »
Co to znaczy, Patyczku? Masz makijaż permanentny?

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #38 dnia: 13 Cze 2014, 16:35:04 »
Tak, pisałam o tym tutaj ^^ Mam górne kreski zrobione permanentnie (chociaż zaczynają blaknąć, za jakiś czas muszę sobie odnowić :c). Właśnie sobie uświadomiłam, że to m.in. dlatego nie muszę tightline'ować, jeśli chcę sobie pogrubić kreskę :)

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #39 dnia: 13 Cze 2014, 16:39:21 »
Ale super *o*

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #40 dnia: 04 Lis 2014, 08:26:10 »
Szukam podkładu D: duzo jest bladolicych na forum, wiec liczę, ze któraś pewnie juz sie z tym problemem spotkała.
Mam cere sucha, problematyczna, a kolor mojej skory to chłodny blado-żółty. Do makijażu na co dzien używam kremu BB garniera w najjaśniejszym odcieniu (nie polecam, jest beznadziejny) i no-sebum mineral powder (jest cudowny i pięknie pachnie, z Allegro). Nieco pomaga mi to załagodzić widoczność przebarwień ale to tyle. Moja skóra na twarzy względem szyi wyglada jak maska. Do tego potrzebuje przykryć zasadniczo mocno cienie pod oczami i efekt zmęczonej twarzy i uzyskać efekt jej rozświetlenia.
Idealnie by było jeszcze gdyby podkład nie obciążał cery i jej nie zapychal. Ktoś cos, jakis pomysł?
Od razu zaznaczam, ze wszelkie "ivory" robia ze mnie murzyna.
Jeśli nic nie znajdę pewnie ściągnę z azjatyckiego bazaru w koncu kosmetyki bo juz nie wyrabiam ze swoją twarzą, wyglądam na zdjęciach jak narkoman :(
http://instagram.com/p/u8eV04PJuB/ - my point exactly. Biało-żółta szyja i dekolt i ciemno-różowa niedospana twarz :S
« Ostatnia zmiana: 04 Lis 2014, 08:31:52 wysłana przez Alice Liddell »
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #41 dnia: 04 Lis 2014, 10:51:38 »
Ja mam dokładnie odwrotny problem - wszystko wygląda na mnie ciemno-żółto. Jak byłam w wakacje u mamy to znalazłam idealny kolor podkładu z jakiejś niemieckiej firmy - Rival de Loop Natural Lift Makeup, kolor 01 Light Beige, jeśli ktoś szuka. Kiedyś używałam kremu bb, ale on miał właśnie bardziej żółtawy odcień. Jaśniejszy Dream Fresh BB z Maybelline.

Plus hej, nie wiedziałam, ze masz Insta!
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #42 dnia: 04 Lis 2014, 13:00:56 »
MÓJ BORZE ALICE TO ZDJĘCIE Z INSTA <333

Ja mam ten sam problem z podkładami. Aktualnie używam najjaśniejszego CC od Maxfactor (takiego), chyba kolor nazywa się 'fair'. Kiedyś znalazłam opinię w internecie, że jest jednym z najlepiej dopasowujących się do bardzo jasnej cery, potem poszłam do Rossmana i wypróbowywałam po kolei wszystkie podkłado-kremo-podobne i faktycznie ten był najjaśniejszy :) Chociaż ja, w przeciwieństwie do Ciebie, Alice, mam bardziej neutralny odcień skóry, ni to żółty, ni różowy (chociaż jakbym miała wybrać, to minimalnie bardziej w stronę różowego) więc nie wiem, czy będzie Ci pasował.

Za to zdecydowanie NIE polecam Rimmela - Wake Me Up; jakiś czas temu się z nim przemęczyłam, nie dość że ma jakieś mikrodrobinki czegoś błyszczącego, co daje wygląd wampira ze Zmierzchu, to jeszcze praktycznie wcale nie krył...

W ogóle polecam wybranie się do jakiegoś dobrego sklepu kosmetycznego i poproszenie o poradę :) Ostatnio w Sephorze próbowałam jakiś korektor, który był absolutnie genialny, zarówno pod oczy jak do zakrywania niedoskonałości. Jedynym minusem była cena - 300zł.. :P W końcu zdecydowałam się na firmowy korektor Sephory, w zdecydowanie przystępniejszej cenie :)

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #43 dnia: 04 Lis 2014, 14:42:28 »
Założyłam go dopiero niedawno :D

O, dobra opcja. MACa ostatnio otworzyli w Arkadii i chyba się tam przejdę.

Mi tylko w dobrym świetle pasują neutralne odcienie, bo tak to jestem po prostu 100% żółtka w żółtku D:

Btw o co chodzi z tym, że są kremy BB i CC @_@
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Biedronka

  • English Breakfast Tea
  • ***
  • Wiadomości: 437
Odp: Makijażowy kącik porad
« Odpowiedź #44 dnia: 04 Lis 2014, 16:24:15 »
I jak czytam takie rozmowy to cieszę się, że się nie maluję xD

Kiedyś próbowałam używać podkładu, ale też nie udało mi się trafić z kolorem - wszystkie były albo zbyt różowoszarawe, albo zbyt pomarańczowe (ogólnie były albo zbyt kolorowe, zbyt szare albo za ciemne). Testowałam też jakieś dwa BB creamy, jeden był za jasny i wyglądałam w nim strasznie blado (ale w taki naturalny sposób, więc to wyglądało jakbym była chora), a drugi niby był jasny, ale nadawał mojej twarzy jakiś taki brązowawy odcień, nie wyglądało to źle bo efekt był bardzo naturalny, ale jakoś mi to przeszkadzało jak patrzyłam w lustro.

Więc potem zostałam po prostu z kremem nawilżającym wymieszanym z neutralnym pudrem (jakiś taki fajny mineralny kiedyś miałam). Z tym, że ja nie potrzebowałam wyrównania kolorytu skóry, pokrycia przebarwień czy coś, raczej zmatowienie i lekkie rozświetlenie.

Teraz nawet pudru nie używam bo moja skóra ma się znacznie lepiej jak nic na nią nie nakładam (poza olejkami i niektórymi kremami). Ostatnio odkryłam jakieś fajne masło do ciała, po którym (jak nałożę na noc), moja twarz jest ładnie nawilżona, wygląda na taką bardziej wypoczętą i się nie świeci ^^ Green Pharmacy z olejkiem arganowym i figami.
Codziennie niskie ceny