•  

Autor Wątek: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.  (Przeczytany 2845 razy)

Offline Adiee

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4336
    • Tumblr
Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« dnia: 14 Sty 2014, 09:16:18 »
Jak zmienił się wasz stosunek do Emilie oraz jak wyglądał, kiedy zaczynaliście przygodę z jej muzyką?

Nico

  • Gość
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Sty 2014, 09:25:30 »
Na początku bez przerwy słuchałam jej piosenek i miałam małą obsesje na punkcie jej muzyki (ale nie osoby). Potem to powoli się uspokajało i obecnie jej muzyki słucham bardzo rzadko, ale nadal mi się bardzo podoba. Samą Emilką nigdy się jakoś bardzo nie fascynowałam.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Sty 2014, 10:28:49 »
Na początku w ogóle miałam dobrego fangirla, byłam bardzo zafascynowana, słuchałam jej piosenek non stop. Potem nadal słuchałam dużo jej piosenek, ale fangirl słabł z dnia na dzień. Po miesiącu od poznania jej już mi zupełnie przeszło i po prostu do tej pory lubię muzykę, ale jej osoba mnie odpycha. Jeszcze jak się dowiedziałam o tym Jane Brook project to padłam (czy jak to tam było). Całe to jej przedstawienie po prostu do mnie nie przemawia bo wydaje mi się kompletnie nieszczere. Uważam, że to co robi to w 90% zabieg marketingowy działający głównie na młode dziewczyny, no bo przecież taka z niej zbuntowana nastolatka była z depresją i w ogóle wszystkim oh ah taka Goffik i glamour że była w szpitalu, ojej, wow, takie uszanowanko, bo miała rajstopy w paski i farbowała się na czerwono i OH rysowała serduszko na policzku. W ogóle dużo takiej pseudosymboliki, nawiązanie do Ofelii oczywiście takie oryginalne i tak dalej. Generalnie moim zdaniem poleciała w mainstream taki typowy dość. I kreuje się na kogoś kim nie jest i/lub wyolbrzymia fakty ze swojego życia. Bajka o tym, że jest spokrewniona z Alice Liddell? Albo o tym że O JEJ RODZINA ZGINĘŁA W POŻARZE. Wśród dziewczyn też bardzo modne jest udawanie lesbijki, więc crumpetki świetnie jej dopomagają. No i oczywiście syndrom "jest nas paczka, ona jest ta seksowna, tamta jest ta szalona, ja jestem ta ładna i tak tragicznie i pięknie smutna, a tamta jest tą szarą myszką". Wszystko jak dla mnie jest na potrzeby show i do zwabienia jak największej ilości młodych łatwych do zmanipulowania dziewczyn, sprzedaje im się ich pobudki do tego jakimi chcą być osobami imo.
A jako wrażliwa osoba, która była w pierwszym momencie bardzo poruszona jej historią i po prostu jej strasznie współczułam jestem bardzo zażenowana jej postawą i rozczarowana tym wszystkim na czele z jej ~fun clubem~.
Jak już mówiłam nadal lubię jej muzykę, Emilie nie musi być dla mnie wiarygodna żebym nie interpretowała muzyki na swój sposób i nie doceniała jej umiejętności łączenia różnych stylów, etc. (no i jej muzyka jest całkiem oryginalna, trzeba przyznać), ale sama ona nikim specjalnym dla mnie nie jest, ot osobą, której nigdy nie poznam bo skrzętnie dba o swoją prywatność i szasta tylko swoim scenicznym wizerunkiem na prawo i lewo. I ten wizerunek mi się nie podoba.

Nie polecam nazywania tego co piszę hejtem bo hejtem to nie jest, to jest mój wniosek z obserwacji tego co robi ona, co publikuje, kim są jej fani. (w szczególności te wszystkie newbie, które wchodzą na to forum, rejestrują się, opowiadają od razu jakieś tragiczne swoje historie a potem uciekają jak zostaną wyśmiane.)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Nico

  • Gość
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Sty 2014, 10:32:44 »
Jasne, że wszystko na potrzeby show  :D Ale akurat w tym Emilkę rozumiem, więc nie bardzo mam się o co czepiać. Chociaż czasami jestem trochę ciekawa kim ona naprawdę jest.

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4293
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Sty 2014, 13:51:55 »
Może nie tak, że się jej zaraz czepiam, niech robi co chce, w sumie nikt nie zmusza tych dziewczyn do ubóstwiania jej i wydawania pieniędzy swoich rodziców na gadżety od niej, po prostu w MOIM odczuciu ~moralnym~ (który najwyraźniej jest po prostu inny niż jej xD) takie zagranie jest nieczyste. Ale jak już pisałam nie przeszkadza mi to cieszyć się jej muzyką xD Nad fanatycznymi wielbicielkami wzdycham "eh, kiedyś z tego wyrosną", a kim ja jestem żeby im mówić co jest słuszne a co nie. Jak ich uszczęśliwia wiara w taką Emilkę jaką ona siebie prezentuje no to spoko, nic mi do tego :P
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Angelene

  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 659
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Sty 2014, 17:01:58 »
hm, ja nigdy chyba za bardzo nie wierzyłam w całą tę otoczkę. w sumie o wielu rzeczach dowiedziałam się dopiero z tego forum. dla mnie to jak teatr, przedstawienie, i wcale mi to nie przeszkadza. moja obsesja na punkcie Emilie, jeżeli w ogóle była, to była bardzo krótkotrwała, ale miłość do jej muzyki trwa nadal. ;)

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5207
  • Type B Negative
    • blog
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Sty 2014, 17:44:42 »
Po pierwsze: przeniosłam temat do odpowiedniego działu, bardzo prosze o pilnowanie takich rzeczy ;>

Po drugie:
(w szczególności te wszystkie newbie, które wchodzą na to forum, rejestrują się, opowiadają od razu jakieś tragiczne swoje historie a potem uciekają jak zostaną wyśmiane.)
Gdzie? U nas? Jakoś nie przypominam sobie, żebyśmy tutaj kogoś wyśmiewali aktywnie, coś przegapiłam? o.O

Po trzecie: swoją opinię napisze następnym razem...i może się okazać całkiem długa :P
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Adiee

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4336
    • Tumblr
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Sty 2014, 17:56:14 »
Pardon, nie wiedziałam, gdzie wrzucić.

Nico

  • Gość
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Sty 2014, 18:18:28 »
Gdzie? U nas? Jakoś nie przypominam sobie, żebyśmy tutaj kogoś wyśmiewali aktywnie, coś przegapiłam? o.O

Wyśmiewania raczej nie było, ale pamiętam, że kilka osób uciekło po tym jak ich chwalenie się samozdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi spotkało się z nieco sceptycznym podejściem ze strony forumowiczów  :D

Offline Lirazel

  • RaspBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 222
  • Heavenly Creature
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Sty 2014, 21:10:09 »
*Tak, wpadłam tu dzięki ogłoszeniu tego tematu na forum... Witam wszystkich znów :)*
Przeszłam fazę intensywnej fascynacji Opheliakiem oraz całą estetyką Emilie, niestety era FLAG skutecznie ostudziła mój zapał. Zawsze będę podziwiać to, co Emilie stworzyła... strasznie żałuję, że musiałam przestać słuchać mojej ulubionej płyty EA, bo zwyczajnie źle na mnie działała.
Całe szczęście, że jest jeszcze równie genialny, choć całkiem odmienny klimatycznie Enchant :)
Po cichu marzę, że Emilie wróci jeszcze do wysokiego poziomu - tak jeśli chodzi o muzykę, jak i sam kontakt z fanami. Byłoby mi smutno, gdyby FLAG okazało się ostatnią płytą w jej dorobku....

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Sty 2014, 21:25:04 »
Gdzie? U nas? Jakoś nie przypominam sobie, żebyśmy tutaj kogoś wyśmiewali aktywnie, coś przegapiłam? o.O
Wyśmiewania raczej nie było, ale pamiętam, że kilka osób uciekło po tym jak ich chwalenie się samozdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi spotkało się z nieco sceptycznym podejściem ze strony forumowiczów  :D
^egzakli (chociaż powiedziałabym, że sceptyczne podejście do samodiagnozowania jest dosyć uzasadnione ^^)

Ja przypadkiem zobaczyłam gdzieś zdjęcie Emilie i spodobał mi się jej wygląd; po przesłuchaniu 2 kawałków stwierdziłam, że to jednak muzyka nie dla mnie :P Ale jakiś czas później przypomniałam sobie o niej zobaczywszy informację o koncercie w Warszawie. Poszłam tam raczej z nudów i ciekawości. Byłam zachwycona zarówno samym show, jak i spotkaniem z fanami po koncercie - pogadałam z Emilie o jakichś bzdetach typu Sir Edward, tęsknota za domem w trasie, była mega miła, więc od razu się zakochałam ;D Po koncercie dostałam fazy fangirlowania, słuchałam jej namiętnie non-stop i wyszukiwałam wszystkie jej zdjęcia i informacje o niej.

Teraz... cóż, wiele się zmieniło. Całe te akcje z biletami VIP, płaceniem za early entrance, śrubowaniem cen za wszystkie bzdety, fanclubem, plus robienie dramy wokół siebie ("omg patrzcie wstawiłam na twittera zdjęcie ze swoim jogurtem!)... :P Dodatkowo estetyka i strona muzyczna FLAG niezbyt nie przekonuje, a na pewno nie w takim stopniu, jak Opheliac. Nie mogę powiedzieć, żebym przestała lubić Emilie, nadal się nią interesuję i często jej słucham, ale mój zapał zdecydowanie przygasł. Nie mam jej za złe tworzenia wokół siebie wizerunku scenicznego, wprost przeciwnie, jest dla mnie bardzo ciekawy, ale jej osoba w moich oczach się zmieniła. Moją ulubioną "fazą" pozostanie Opheliac, i z tym mam nadzieję kojarzyć Emilie :)

Nico

  • Gość
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Sty 2014, 21:27:11 »
Dodatkowo estetyka i strona muzyczna FLAG niezbyt nie przekonuje, a na pewno nie w takim stopniu, jak Opheliac.

TAK  :D

Offline Lirazel

  • RaspBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 222
  • Heavenly Creature
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Sty 2014, 21:29:31 »
Prawdę mówiąc zmartwiłoby mnie (a już na pewno mocno zdziwiło), gdyby ktoś preferował nie-wiadomo-właściwie-jaki styl FLAG od gotycko-wiktoriańsko-burtonowo-pięknego Opheliaca...

Nico

  • Gość
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #13 dnia: 14 Sty 2014, 21:31:58 »
Wszyscy muzycy ewoluują, styl zawsze się trochę zmienia, to normalne. Ci, którzy trafili na Emilkę dawniej zakochali się w jej dawnym stylu, a obecny, odbiegający od niego już im (większości) tak bardzo się nie podoba.

Offline Lirazel

  • RaspBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 222
  • Heavenly Creature
Odp: Wasz stosunek do Emilie, kiedyś i teraz.
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Sty 2014, 21:34:55 »
Ja zawsze wychodzę z założenia, że zmiana - nawet radykalna - nie musi być zła.... jedynie kwestia w tym, by ta zmiana nie szła w złym kierunku... a tak według mnie jest w przypadku Emilie.
Ile by nie mieć do niej miłości, ciężko nie stwierdzić, że jakość WSZYSTKIEGO leci u niej na łeb, na szyję...