•  

Autor Wątek: Zdrowe odżywianie  (Przeczytany 5161 razy)

Offline Adiee

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4336
    • Tumblr
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #30 dnia: 11 Lip 2014, 12:52:41 »
Mi się wydaje, że zapotrzebowanie to tylko kwestia organizmu. Niektórzy czują się świetnie na Dukanie a inni na samych warzywach.

Offline Serafina

  • The Inmate
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Meow or Never
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #31 dnia: 11 Lip 2014, 14:56:08 »
Również uważam, że to zostało baaaardzo subiektywnie napisane. Nie znam ludzi prowadzących tę stronę, ale sam tekst wygląda mi na napisany przez fanatyczkę wegetariańskiej/wegańskiej kuchni, a nie osobę znającą się na dietetyce samej w sobie. Jest stronniczo do bólu.
Poza tym, że artykuł może zachęcać do spożywania większej ilości warzyw i owoców, sugeruje dodatkowo, że mięso jest zupełnie niepotrzebne, złe (?????) Strasznie dziwny tekst.
« Ostatnia zmiana: 11 Lip 2014, 14:58:29 wysłana przez Serafina »

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #32 dnia: 11 Lip 2014, 15:58:21 »
Autorka podaje źródła z których korzysta, a wszystko co pisze jest może napisane "stronniczo" (bo używa sarkazmu i słów nacechowanych emocjonalnie), ale ma potwierdzenie naukowe.

W dużym skrócie: to co pisze to prawda :P

A możesz wyjaśnić dokładniej dla tych, którym się nie chce wchodzić w link? :D

Chyba nie za bardzo, bo ona sama streszcza informacje, o których czyta w literaturze i w artykułach naukowych.

Cytuj
Dlaczego uważasz, że akurat na tej stronie mówią prawdę, a nie na studiach czy gdziekolwiek indziej?

Też właśnie to mnie ciekawi.

Bo widać chociażby rozrzut tego jak wygląda medycyna w Polsce, lekarzy się nie uczy jak leczyć choroby, które nawet ja - byle żywieniowiec - wiem jak leczyć bez potrzeby wydawania kasy na leki, które niewiele pomogą. A nawet jeśli to po co stosować droższy sposób o większej ilości skutków ubocznych skoro można tanio, zdrowo i naturalnie?

Ostatnio rozmawiałam o tym ze znajomym, który stwierdził, że to "kolejne demonizowanie soli i cukru" - jestem rozczarowana, bo nie spodziewałam się po nim tak anty-naukowego podejścia (inteligentny socjopata gardzący większością społeczeństwa) i widzę po tym jak bardzo mamy kulturowo wpojone pewne rzeczy. To tak jakby powiedzieć "arszenik wcale nie jest taki straszny jak ludzie mówią, umiar trzeba tylko zachować".

No i to też nie jest tak, że większości z tych rzeczy nie wiem ze studiów, ale nam po prostu podają informacje bez podania wniosków, które mamy już sami wyciągnąć z tej wiedzy, którą przyswajamy - i uważam, że kobieta prowadząca tą stronę (jest właścicielką firmy "Avanti" sprzedającą bieliznę w internecie i prowadzi akademię witalności hobbystycznie, nie jest więc stronnicza na zasadzie dietetyk vs. lekarz i nastawiona na podbieranie klientów tym drugim) wyciąga bardzo słuszne wnioski.

To co jest "nowego" dla mnie z tego co ona pisze to to, że JEST alternatywa. Moje podejście dotychczasowe było takie - mogę wybierać mniejsze zło kupując jedzenie, ale jestem świadoma tego, że większość tego jedzenia to nie jedzenie tylko jakaś 3-rzędna pasza. Żywność np. poddawana obróbce termicznej ma swoje plusy i minusy, o tym nas uczą. Ale np. nikt nie powiedział wprost, że białka pochodzenia zwierzęcego trzeba denaturować, bo inaczej nasz organizm ich po prostu nie jest w stanie strawić. A z białkami roślinnymi nic nie musimy robić. Przypadeg? Nie sondze.

I niestety (bo bardzo walczyłam tym argumentem z fanatycznymi wegetarianami, stąd niestety bo nie miałam racji) to prawda, że człowiek nie potrzebuje już mięsa. I to prawda, że obecnie jeśli nie ma się dostępu do farmerów, którzy prowadzą ekologiczne hodowle zwierząt, to mięso kupowane w sklepach jest baaaardzo dalekie od nieszkodliwego. Żeby nie cierpieć po 40-stce na różne choroby wywołane właśnie spożyciem mięsa trzeba ograniczyć wołowinę do MAKSYMALNIE raz w tygodniu. A kurczaków nie jeść :) (ja nie jem ani jednego ani drugiego, jak jem mięso to tylko indyka) I to nie jest jakiś wymysł nie wiadomo skąd i nie wiadomo jakich fanatyków weganizmu, to są legit informacje, których producenci nawet już nie ukrywają, bo mają to w nosie, wszyscy wiedzą jakimi świństwami zwierzęta hodowane na ubój są karmione, a ludzie i tak będą to jedli, więc nie ma sensu się z tym kryć. Ja sama już po 1 semestrze studiów jak chodziłam po sklepach to zawsze mam problem co kupić, bo większość tego co jest na półkach sklepowych to jest faktycznie tak jak autorka mówi - karma, a nie pożywienie. I jest jakiś powód dla którego ci wszyscy "radykalni fanatycy weganizmu" i inni tacy żyją długo i zdrowo, a wszyscy pozostali są dziesiątkowani przez choroby cywilizacyjne.

Cytuj
ma swoje własne teorie i swoje własne badania na ich udowodnienie. Dlaczego uważasz, że akurat na tej stronie mówią prawdę, a nie na studiach czy gdziekolwiek indziej?

Ponieważ tak na prawdę nikt nie ma tych badań na ich udowodnienie. Tzn. ma, ale to są badania stronnicze, fabrykowane, niekorzystne wyniki są zatajane, etc.

O, OPOWIEM ZAJEBISTĄ ANEGDOTKĘ, KTÓRA MI SIĘ PRZYPOMNIAŁA ZE STUDIÓW.

Mieliśmy ćwiczenia z żywienia człowieka. Na jednych z nich mieliśmy pokazać, że wszelkie diety odbiegające od "wszystko ale z umiarem" są niewystarczające i nie są w stanie pokryć dziennego zapotrzebowania na energię, białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy i makroelementy. (tak, było żmudne liczenie tego wszystkiego ;_;) Każdy zespół otrzymał 2 zadania: ułożyć 1 jadłospis dla osoby normalnej (xD) i jeden jadłospis dla osoby na jakiejś diecie i każdy dostał inną, wegetariańską, wegańską, witariańską i jeszcze jakieś inne, których nazw nie pamiętam. Ćwiczenie miało na celu udowodnić, że te diety są **ujowe.
Ale, że my studenty jesteśmy zacięci i względnie jeszcze ze świeżym umysłem, po wykonaniu polecenia doszliśmy do bardzo interesujących wniosków :D

Każda dieta miała swoje wady, oprócz owych "specjalnej troski". Witariańska osiągnęła najlepsze wyniki. Była najbardziej optymalna i pokrywała zapotrzebowanie na WSZYSTKO (sama ją układałam). Podobnie, uwaga.... FRUTARIAŃSKA :D Do czasu, aż ćwiczeniowiec uświadomił nas, że frutarianie nie jedzą orzechów. Wtedy po odliczeniu orzechów przestała spełniać zapotrzebowanie na białka. Ale to była jedyna jej wada. A posiłki udało nam się skomponować na prawdę atrakcyjne. (10/10, jadłabym, szczególnie, że uwielbiam owoce i koktajle)

Cytuj
Wystarczą mi babystepsy w zmienianiu moich obecnych nawyków żywieniowych
Ja też nie rzucam się od razu na głęboką wodę, teraz zdecydowałam, że nie będę pić mleka i jeść mięsa :D Ale nie zrezygnuję z jajek na razie. Nie będę też jeść wszystkiego surowego, ale tak powoli zacznę się na to przestawiać.
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5234
  • Type B Negative
    • insta :P
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #33 dnia: 11 Lip 2014, 16:29:58 »

I niestety (bo bardzo walczyłam tym argumentem z fanatycznymi wegetarianami, stąd niestety bo nie miałam racji) to prawda, że człowiek nie potrzebuje już mięsa.[...] I jest jakiś powód dla którego ci wszyscy "radykalni fanatycy weganizmu" i inni tacy żyją długo i zdrowo, a wszyscy pozostali są dziesiątkowani przez choroby cywilizacyjne.
Nieprawda i nieprawda.
Co prawda podane przeze mnie argumenty obalające są wzięte z życia, więc nie wiem jaką moją moc naukową ale moim zdaniem pokazują ułomność takich generalizacji.

Zw musze wstawic cytat a na tablecie to niełatwe.
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Ankh

  • Forumowa Mama
  • Mad Girl
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 5234
  • Type B Negative
    • insta :P
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #34 dnia: 11 Lip 2014, 16:30:14 »
Hmm, ja ekspertem żywieniowym nie jestem, ale też bym się bała nie dawać dziecku mięsa. Nie sądzę, żeby to było zdrowe. Organizm dorosłych ludzi jest mimo wszystko bardziej odporny.
Tak tez powiedział lekarz, który zniechęcił moją ciocię eks-wegetariankę do wychowywania dziecka w duchu wegetarianizmu (na szczęście, bo podobno niezła komedia rodzinna była - kuzyn jadł potajemnie mięso u swojej babci :D). Wg niego organizm dziecka potrzebuje mięsa do prawidłowego rozwoju, a jak nie, to w przyszłości będą problemy, koniec kropka.

Czasem się zastanawiam, czy te wszystkie alergie i wrzody, które się ostatnio pokazały u EA to nie wynik jej przejścia w wieku 11 lat na weganizm o.O

W ogóle, zasłanianie się jakimikolwiek aspektami zdrowotnymi jest słabe.

A właśnie nie zawsze. Czasem zdrowie decyduje o przejściu na taką dietę, bądź też rezygnacji z niej.
Przykład? Wyżej wspominania ciocia eks-wegetarianka. Wegetarianką być przestała po tym, jak wykryto u niej anemię, tak silną, ze lekarze się dziwili, jak jeszcze stoi o własnych siłach.
Okazało się, ze jej organizm nie przyjmuje żelaza z roślin. Tylko z mięsa.
Trwającej od 20 lat diecie wegetariańskiej trzeba było powiedzieć "be bye"...

(i już opowiedziałam swoje anegdotki, zapowiedziane w pierwszym poście. Więcej nie mam :))

O tutaj są argumenty z życia.

A drugim argumentem są oczywiście alergie.
« Ostatnia zmiana: 11 Lip 2014, 16:36:43 wysłana przez Ankh »
Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach. A nikt nie ma prawa być głupim.
Terry Pratchett

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #35 dnia: 11 Lip 2014, 16:42:12 »
No tak, ale ciężko nie generalizować, nie mówię przecież, że absolutnie wszyscy ludzie powinni jeść identycznie, bo każdy ma niby ten sam hardware, ale inny software. Nie dopisuję tego, bo wydaje mi się to dość oczywiste xD Tak jak napisałam - kieruję tego linka głównie do osób, które chcą schudnąć i nie mogą z jakiegoś powodu mimo stosowania się do tego co mówiłam wcześniej.

Generalizacja jest zawsze ułomna, ale nadal nie umniejsza to naukowej słuszności tego co napisałam.

Żywienie to bardzo często "wybieranie mniejszego zła", np. ja piję mleko pełnotłuste ze względu na to, że ma witaminę D, której ja nie mam, mimo, że mam nietolerancję laktozy. (fun fact: wszyscy mają, chyba, że od dziecka cały czas piją mleko, bo organizm przestaje produkować laktazę jeśli nie ma takiej potrzeby)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #36 dnia: 11 Lip 2014, 17:59:45 »
Cytuj
(fun fact: wszyscy mają, chyba, że od dziecka cały czas piją mlek

To ja! XD Moja mama w ciąży piła mleko cały czas, a ja, od kiedy pamiętam, też piję je cały czas i nigdy nie zauważyłam nawet najmniejszych objawów jakichkolwiek problemów które mogłyby być związane z nietolerancją laktozy o:

A co do głównego tematu... nie będę podawać przykładów z życia, bo nie odżywiam się szczególnie zdrowo (i nie jestem z tego dumna, ale po prostu przyjemność z jedzenia niektórych niezdrowych rzeczy jest dla mnie tak wielka, że nie umiem przestać), ale o ile faktycznie czytałam duuużo na temat tego, że wegetarianizm, a nawet weganizm (+ suplementacja B12) mogą być w pełni zdrową dietą zapewniającą wszystkie potrzebne składniki (kiedyś miałam wątpliwości co do weganizmu i chyba nawet to pisałam w tym temacie)...a przynajmniej tak wynika z obecnych badań - to nie wiem, szokuje mnie trochę Twój nagły zapał Alice do tego, żeby odrzucić całkowicie krytyczne myślenie i to, że miliard źródeł podaje inne dane, i uwierzyć w pierwszą lepszą przeczytaną rzecz o: No, serio, nie wiem, artykuły na tej stronie napisane są w taki sposób, że może faktycznie głównie odrzuca mnie forma (ta ilość sarkazmu i ciągłego naciskania na to, jakie mjenso jezd be, która wręcz brzmi fanatycznie), bo żródła są... ale no, to są jedna źrodła. One mówią tak. Inne mówią inaczej. Więc czemu wierzysz tym tak bezgranicznie (I NAGLE) a innym już nie? Skąd wiesz, że te są lepsze?

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3050
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #37 dnia: 11 Lip 2014, 21:59:32 »
Żywienie to bardzo często "wybieranie mniejszego zła", np. ja piję mleko pełnotłuste ze względu na to, że ma witaminę D, której ja nie mam, mimo, że mam nietolerancję laktozy. (fun fact: wszyscy mają, chyba, że od dziecka cały czas piją mleko, bo organizm przestaje produkować laktazę jeśli nie ma takiej potrzeby)
Akurat w Europie podobno pod względem trawienia laktozy jest całkiem dobrze (chyba w Azji wszyscy mają nietolerancję, ogólnie ciekawa sprawa z tym jest xD) =D Ale fakt, że z wiekiem idzie to coraz gorzej i wiele osób ma tę nietolerancję.
Też słyszałam to, co Nico - ostatnio w Through the Wormhole było o różnicach międzyrasowych i mówili o tym, że w Azji ludzie mają nietolerancję laktozy, za to w Europie - ze względu na to, że dawno dawno temu nasi przodkowie nauczyli się doić krówki i pić mleko - ewolucyjnie jesteśmy bardziej przystosowani i laktozę w większości tolerujemy.

szokuje mnie trochę Twój nagły zapał Alice do tego, żeby odrzucić całkowicie krytyczne myślenie i to, że miliard źródeł podaje inne dane, i uwierzyć w pierwszą lepszą przeczytaną rzecz o: No, serio, nie wiem, artykuły na tej stronie napisane są w taki sposób, że może faktycznie głównie odrzuca mnie forma (ta ilość sarkazmu i ciągłego naciskania na to, jakie mjenso jezd be, która wręcz brzmi fanatycznie), bo żródła są... ale no, to są jedna źrodła. One mówią tak. Inne mówią inaczej. Więc czemu wierzysz tym tak bezgranicznie (I NAGLE) a innym już nie? Skąd wiesz, że te są lepsze?
+1. Jak dla mnie, jeśli badania różnych ludzi wskazują na różne wyniki, sceptycyzm jest jak najbardziej pożądaną postawą :)
« Ostatnia zmiana: 11 Lip 2014, 22:01:59 wysłana przez Patyczek »

Offline Sangrin

  • BlueBerry Muffin
  • **
  • Wiadomości: 163
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #38 dnia: 12 Lip 2014, 00:28:28 »
Nie pal papierosów, nie jedz mięsa, chodź do kościółka, nie pij, nie uprawiaj seksu przed ślubem, nie bądź sarkastyczny, nie wyśmiewaj, nie jedz śmieciowego jedzenia, odżywiaj się dobrze, bądź miły, nie siedź tyle przed komputerem i TV.

Bogowie, idealne życie musi być niesamowicie nudne. 

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #39 dnia: 12 Lip 2014, 00:32:55 »
Akurat uprawianie seksu nie pasuje, bo jest dobre dla zdrowia :P A chodzenie do kościoła niezbyt. Ale reszta na pewno godna polecenia!

Offline Savathus

  • Pink & Covered in Glitter
  • Battered Rose
  • ****
  • Wiadomości: 685
  • Sheriff of Emo Town
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #40 dnia: 12 Lip 2014, 00:40:22 »
Akurat uprawianie seksu nie pasuje, bo jest dobre dla zdrowia :P
Nieprawda, można się czymś zarazić i umrzeć. Albo spaść z łóżka i coś sobie złamać!   

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #41 dnia: 12 Lip 2014, 00:42:21 »
Robiąc ćwiczenia też można, a jednak są uznawane za zdrowe :<

ps. niektórzy ludzie uprawiają seks w spokojny sposób...

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3050
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #42 dnia: 12 Lip 2014, 00:46:32 »
Też myślę, że idealne życie musi być nudne, chociaż nie wiem, co ma do tego zdrowe odżywianie (chyba, że ktoś przez zdrowe odżywianie zaczął chodzić do kościoła, przestał uprawiać seks przedmałżeński, zaczął być miły i mniej sarkastyczny?)

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #43 dnia: 12 Lip 2014, 01:04:19 »
...w takim wypadku cieszę się, że się nie odżywiam zdrowo, bo brzmi ta wizja bardzo niezachęcająco ):

Offline Alice Liddell

  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 4294
Odp: Zdrowe odżywianie
« Odpowiedź #44 dnia: 12 Lip 2014, 03:13:14 »
Ale to nie jest tak, ze hop siup fanatycznie i bezkrytycznie uwierzylam, po prostu przekonują mnie jej argumenty i uwazam, ze pisze z sensem, a informacje, które podaje pokrywają sie z wiedza z mojej uczelni. Nie zgadzam sie ze WSZYSTKIM (np. nie planuje jeszcze sama robic sobie naturalnych detergentów do sprzatania), ale czerpie z tych rzeczy, które sa wg. mnie słuszne.

Inni nie maja racji - ale którzy inni? Dukan? :P
"Jedzenie wszystkiego z umiarem = umiarkowane zdrowie", ciezko sie z tym nie zgodzić?

Forma pisania mi sie akurat bardzo spodobała.

Nie zostałam nagle pozbawiona krytycznego myślenia, po prostu nie widze żadnego solidnego argumentu przeciw temu zeby dać szanse takiej diecie :)
What she wants is unknown, but she always comes back...
The spectrum of darknes - the woman in black