•  

Autor Wątek: Książki naszego dzieciństwa =D  (Przeczytany 2482 razy)

Offline Patyczek

  • Queen Leech
  • The Bloody Crumpet
  • *****
  • Wiadomości: 3049
Odp: Książki naszego dzieciństwa =D
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Lut 2015, 13:21:17 »
Ja najbardziej lubiłam te odrobinę mniej znane. Snow-White and Rose-Red, Ośla Skórka, Krzesiwo, pamiętam jeszcze zarąbistą baśń o pałacu zbudowanym przez pająka, który porywał muchy chcąc je poślubić (nie mogę znaleźć w google :().

Nie wiem, w jakiej wersji były te mniej znane baśnie, ale te bardziej znane czytałam w wersji dziecięcej.

Offline Kojot

  • Ophelia Gallery
  • *****
  • Wiadomości: 2409
Odp: Książki naszego dzieciństwa =D
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Lut 2015, 13:58:13 »
Jako że moja mama nie wierzyła w szkodliwość strasznych rzeczy dla dzieci, to normalne, nieokrojone wersje Baśni Braci Grimm nie były dla mnie specjalnie przerażające, ale je uwielbiałam :D A Andersena czytałam w cudownym wydaniu z chyba Reader's Digest czy czegoś. Wielka księga z pozłacanymi na brzegach kartkami i obrazami-ilustracjami. No nie mogłam ich nie pokochać chociaż za wygląd :D
To się dzieje teraz. Armageddon.

Offline rainbow

  • Pink & Covered in Glitter
  • The Bloody Crumpet
  • ****
  • Wiadomości: 3322
Odp: Książki naszego dzieciństwa =D
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Lut 2015, 15:01:47 »
Cytuj
Jako że moja mama nie wierzyła w szkodliwość strasznych rzeczy dla dzieci, to normalne, nieokrojone wersje Baśni Braci Grimm nie były dla mnie specjalnie przerażające, ale je uwielbiałam

Same here. Te bardzo lubiłam (i właśnie je miałam w CUDOWNYM wydaniu *.* z ilustracjami), a te Andersena wydawały mi się zbyt smutne i pokazujące taki przesadnie depresyjny (nie zły, po prostu smutny) obraz świata. Miałam też taką strasznie starą książkę z baśniami Perraulta (już była stara, kiedy ją dostałam, a miałam wtedy 3 lata), z której poznałam baśń o Sinobrodym i byłam zafascynowana dołączonymi do niej ilustracjami, najbardziej tą, która przedstawiała jego martwe żony wiszące pod sufitem [*]
« Ostatnia zmiana: 16 Lut 2015, 15:08:18 wysłana przez Ankh »

Offline Athoualia

  • Opheliac In Me
  • *****
  • Wiadomości: 1255
Odp: Książki naszego dzieciństwa =D
« Odpowiedź #33 dnia: 13 Lip 2015, 23:00:21 »
Kiedyś miałam takie słuchowiska na kasetach. Było tam Brzydkie Kaczątko, Dziewczynka z zapałkami. Dawno, dawno temu się to nazywało. Jak byłam mała to mogłam czytać Doktor Dolittle i jego zwierzęta. Jeszcze się wychowałam na Przygodach Filonka Bezogonka, Przygody Pimpusia Sadełko, Zosia Samosia, ogólnie Brzechwa i Tuwim w wydaniu dla dzieci. Mama chciała bym przeczytała Króla Maciusia I, ale nie chciałam i olałam :D
Jeszcze Elementarz Falskiego.
Dziwne dzieciństwo, raczej nikt mi nie czytał do snu. Sama się nauczyłam (może z pomocą brata) czytać gdzieś tak trochę przed zerówką - to byłoby jak miałam 5 lat tak jakoś?
Wake up... TIME TO DIE!